Łączna liczba wyświetleń

piątek, 31 stycznia 2014

Rozdział 14

Rozdział 14

*Oczami Jess*
Obudziłam się wtulona w Harry'ego. Byłam szczęśliwa, że znowu jesteśmy razem. Wstałam i poszłam wziąć kąpiel. Ubrałam się, zrobiłam make-up i położyłam się obok mojego chłopaka, który jeszcze spał.
-Harry...czas wstać....-mówiłam po cichu, całując go w usta
-Jakie miłe przywitanie-powiedział Hazz, który właśnie się obudził

*Oczami Harry'ego*
Rano obudziła mnie Jess. Po krótkiej rozmowie wstałem i ubrałem się. Razem z moją dziewczyną poszliśmy do kuchni zjeść coś na śniadanie. 
-Na co masz ochotę?-spytałem
-Wiesz co...hmmm....na te twoje naleśniki...pamiętasz?-powiedziała
-A no oczywiście, że pamiętam, już robię- powiedziałem i wziąłem się do smażenia
Gdy skończyłem, położyłem talerz z naleśnikami na stole. Zaczęliśmy jeść 
-Harry..jak sytuacja z Niallem?-spytała mnie nagle Jess
-Nic..a co ma być?- powiedziałem
-Przeprosiłeś go?
-Jeszcze nie...boje się.. nie wiem co mam mu powiedzieć-powidziałem
-Jesteście przyjaciółmi i na dodatek z zespołu, na pewno ci wybaczy..pojedź dziś do niego- uśmiechnęła się Jess
-Masz racje, nie będę tego przedłużał, pojadę teraz- powiedziałem, pocałowałem Jess i wyszedłem z domu 

*Jess*
Gdy Harry pojechał, ja pozmywałam naczynia. Nagle usłyszałam moją komórkę, która dzwoni. To była Eleanor
-Halo- odebrałam  
-Hej, moja koleżanka, która pracuje jako modelka szuka kogoś do pracy i pomyślałam o tobie-powiedziała
-El ja nie wiem... -powiedziałam
-Ale w czym problem? Jesteś ładna, szczupła...to jak? mam powiedzieć, że przyjdziesz dziś na spotkanie?-spytała
-No dobrze, a o której?-spytałam
-Na 12
-Ok, pojedziesz ze mną?-powiedziałam
-No jasne, będę za jakieś 15 minut u ciebie.-powiedziała El
-Ok, czekam, do zobaczenia- rozłączyłam się
Poszłam do pokoju ubrać się w to: KLIK . Chwilę później usłyszałam dzwonek do drzwi,to była El
-Hej- powiedziałam, wpuszczając ją do środka i przytulając na powitanie
-Hej, gotowa ?- spytała El, odwzajemniając uścisk 
Tak, chodźmy- powiedziałam.
Wsiadłyśmy do samochodu El i pojechałyśmy

*Harry*
Po 10 minutach byłem już na miejscu. Zapukałem do drzwi, które po chwili zostały otworzone przez Nialla
-Co tu robisz?-spytał
-Chciałem cię przeprosić..-powiedziałem
-Wejdź- powiedział Niall, który wpuścił mnie do środka
-Słuchaj.. naprawdę nie chciałem tego zrobić..nie wiem co we mnie wstąpiło.. Przepraszam- powiedziałem
-To prawda, źle zrobiłeś.. Ale jesteśmy przyjaciółmi a przyjaciele sobie wybaczają...Poza tym wróciłem do Natalie..-powiedział 
-Dzięki stary-powiedziałem
-No chodź- Niall przytulił mnie 
-Jak za starych dobrych czasów haha-powiedziałem
-Hahah tak.. a jak z tobą i Jess?-spytał mnie przyjaciel
-Wróciliśmy do siebie wczoraj. Zayn mi pomógł, wszystko ci opowiem. 

*Jess*
Po 30 minutach razem z El byłyśmy już na miejscu. Weszłyśmy do budynku. Poszłyśmy do pokoju 45 i zapukałyśmy do drzwi
-Dzień dobry- powiedziałam gdy otworzyła nam jakaś pani
-Dzień dobry, ty na casting? -spytała
-Tak- powiedziałam, po czym weszłyśmy do środka
Były tam aparaty...wszystko co było potrzebne
-Mam tremę- powiedziałam po cichu do El
-Wszystko będzie dobrze- odpowiedziała
Po paru minutach przyszła koleżanka Eleanor
-Cześć. Ellie jestem- powiedziała podając mi dłoń
-Hej, Jess-powiedziałam, odwzajemniając uścisk 
-Gotowa na małą sesje?-spytała Ellie
-Chyba tak- uśmiechnęłam się
-To dobrze, załóż to i widzimy się za chwilę- powiedziała, podając mi jakiś strój
Makijażyści zrobili mi make-up i przystąpiliśmy do zdjęć.
-Dobrze, teraz troszkę niżej głowę- mówił fotograf 
-Ok.. na dziś koniec- dokończył po paru minutach
Eleanor pokazała kciuki do góry, więc chyba było dobrze
-Zobaczmy twoje zdjęcia- powiedziała Ellie
Wow, nie poznałam siebie, wyglądałam jak nie ja. 
-Naprawdę masz śliczną urodę i figurę- dokończyła Ellie
-Dziękuję - uśmiechnęłam się
-To co? Masz tą pracę. Idealnie się nadajesz, kogoś takiego szukamy, widzimy się w sobotę o 12:00 -powiedziała już moja pracodawczyni 
-O jejku, dziękuję bardzo, do zobaczenia- powiedziałam. Zostawiłam jeszcze mój nr telefonu i wyszłyśmy z budynku.
-Udało się aaaaaa!-krzyknęłam tuląc El
-Mówiłam, że się nadajesz!- powiedziała, uśmiechając się
Spojrzałam w komórkę i zobaczyłam nieodebrane połączenia od Perrie i Harry'ego. Gdy wsiadłyśmy do auta, postanowiłam ,że oddzwonię, najpierw zadzwoniłam do Hazzy. Spytał się tylko gdzie jestem, więc mu powiedziałam o wszystkim. Następnie zadzwoniłam do Perrie
-Hej, przepraszam, że nie odbierałam ale na castingu byłam- powiedziałam gdy odebrała
-Hej, jakim castingu?-spytała
-Dostałam pracę jako modelka, El mi załatwiła- powiedziałam
-Gratulację, ciesze się! A jak tam sytuacja z Harrym?-spytała
-Wróciliśmy do siebie, wszystko dzięki wam!-odpowiedziałam
-Wiedziałam, że się uda. No dobra ja już kończę, trzymajcie się pa-powiedziała
-Pa- rozłączyłam się 
El wysadziła mnie przed domem
-Może wejdziesz? -spytałam
-Nie, muszę jechać do Lou, on nie wie gdzie jestem haha- uśmiechnęła się 
-No dobrze, dziękuję za wszystko papa-powiedziałam, żegnając się.
Weszłam do domu i pochwaliłam się mojemu chłopakowi. Ucieszył się. Harry powiedział, że pogodził się z Niallem i że wrócił do Natalie. Cieszyłam się, że w końcu wszystko zaczyna się układać. Wieczór spędziliśmy z Harrym przy kieliszku szampana. Wpadłam na pomysł. 
-Kochanie przyjdź do sypialni za 10 minut ok?- pocałowałam go
-Uuu....mhm...przyjdę- poruszył brwiami
Ubrałam czerwone bikini, zapaliłam w pokoju świeczki i położyłam się na łóżku.
-Harry! chodź- zawołałam go 

*Harry*
Wszedłem do pokoju i zobaczyłem Jess, która leżała na łóżku. Wiedziałem co szykuję. Szczegółów nie będe zdradzał.


Hahah szczegółów nie będę zdradzała *ja zła* Nie no, nie umiem pisać scen +18 hahahaha :D Komentujcie jeśli się wam podoba i jeśli się wam nie podoba :D Łącze się w bólu z wszystkimi co idą do szkoły w poniedziałek jak ja ;ccc @Asianna1998 

wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 13

Rozdział 13

*Oczami Jess*
Wieczór był udany. Zasnęliśmy gdzieś koło 3 w nocy na materacach, które były rozłożone w salonie. Można powiedzieć, że to był babski wieczór z piżama party. 
-Dziewczyny śpicie?-spytała Jade
-Ja nie śpię-powiedziała Sophia
-Ja też już nie-powiedziała Jesy
-A ja chcę jeszcze spać, więc nie gadajcie tak głośno-powiedziała Perrie, przekładając się na drugi bok
-Ej zrobimy jej jakiś kawał?-szepnęła Leigh-Anne
-Jaki?-spytałam po cichu
-Hmm dajcie pisaki- zaśmiała się cicho Jade
-Haha twarz jej popiszecie?-spytałam
-Nie obrazi się, ile razy jej tak robiłyśmy-powiedziała Jesy
-Haha idę po nie-powiedziałam i poszłam na górę, po chwili zeszłam na dół
-Ale ja nie wiem gdzie ona ma pisaki- uśmiałam się po cichu
-Czekaj idę z tobą-powiedziała Leigh-Anne
Poszłyśmy na górę szukać pisaków, lecz nic nie mogliśmy znaleźć.
-Dobra nie szukajmy tyle, weźmy kredkę do oczu może co?-spytałam
-Dobra dawaj ją- powiedziała
Zeszłyśmy na dół i zaczęłyśmy nasze dzieło. Ponieważ Eleanor spała to też pomalowaliśmy jej twarz.. Jednej zrobiłyśmy wąsy jak u kota, a drugiej pełno kropek. 
-Haha śmiesznie to wygląda, poczekajmy w kuchni, aż się obudzą-powiedziała Sophia

*Oczami Harry'ego*
Wszyscy obudziliśmy się siedząc na kanapie. 
-Kurde coś się nie wyspałem-powiedział Louis, który masował się po karku
-A ja nawet tak- uśmiechnął się Liam
-Jesteście głodni?-spytałem
-Tak, możesz zrobić frytki, pizze, kanapki, omlet, tosty plus cole do tego- uśmiechnął się Louis
-Nie ma tak dobrze! suchy chleb dostaniesz- zaśmiałem się
-Nie to nie, foch- Lou udawał obrażonego
-Ojej tylko nie to.. Zrobię ci kanapki, chcesz?- uśmiałem się
-Ok jeśli będą dobre to ci wybaczę- uśmiechnął się Lou
-Będą najlepsze jakie w życiu jadłeś!- znów się zaśmiałem
Liam i Louis włączyli sobie telewizor, a Zayn poszedł ze mną do kuchni by mi pomóc.
-Jess jest u was?- spytałem mojego przyjaciela, gdy kroił ser
-Harry.. Jess nie chce ciebie widzieć.. to co zrobiłeś doszczętnie ją zabolało-odpowiedział
-Zayn ja ją kocham, ciągle ją kocham!.. Wiem, jestem największym idiotą na świecie.. bardzo tego żałuje..-powiedziałem
-Stary, wierze ci, ale nie wiem jak ci pomóc w tej chwili-odpowiedział
Nic nie powiedziałem, tylko zacząłem układać kanapki na talerz i zaniosłem je do salonu.
-Smacznego- powiedziałem kładąc talerz na stole
-Oby były dobre Haroldzie-powiedział Louis biorąc jedną do ręki
-Masz szczęście- dokończył
-Wiedziałem, że będą ci smakować haha- uśmiałem się
-Ciekawe kogo to zasługa... Zayn?-Lou spojrzał na Zayna 
-Nie, nie ja tylko kroiłem ser, resztę zrobił Harry-powiedział. Zayn kłamał bo to ja się obijałem
Siedzieliśmy przed telewizorem i jedliśmy

*Jess*
Siedziałyśmy z niecierpliwością, aż dziewczyny się obudzą. Po chwili usłyszałyśmy głosy
-Hahaha masz jakieś czarne kropki na twarzy- powiedziała Perrie
-Przynajmniej nie mam wąsów haha-odpowiedziała
-Co? Jakich wąsów?- Pezz pobiegła do lustra
-Dziewczyny!!! to wasza sprawka- krzyknęła Pezz
-Hahahahahahahahahhahahaha- zaśmiałyśmy się wybiegając z kuchni i rzucając się na przyjaciółkę
-Hahahahaha moje wariatki- uścisnęła nas Perrie
-Chodź El do grupowego uścisku- powiedziałam
-Idę, idę- powiedziała i podbiegła do nas
Tak do godziny 16 dziewczyny siedziały, a później poszły do domu. Chwilę później wrócił Zayn.
-Jestem już!- krzyknął
-Pezz musimy pogadać- dokończył Zayn biorąc Perrie za rękę
Nie wiedziałam o co się rozchodzi, myślałam, że mnie mają już dość. Po chwili przyszli uśmiechnięci i zasiedli do mnie na kanapę. Rozmawialiśmy i po jakimś czasie odezwała się Pezz.
-Jess.. mamy dla ciebie niespodziankę
-Dla mnie? a z jakiej to okazji?-spytałam zdziwiona
-Tak po prostu- powiedział Zayn
-A jaką?- znowu spytałam
-Powiemy ci później a teraz chodź na górę bo tam czeka jeszcze jedna niespodzianka- powiedziała Perrie
Poszłyśmy na górę, a moja przyjaciółka wyjęła z szafy ładną czerwoną sukienkę KLIK i kazała mi ją założyć, do tego podała mi wysokie czerwone szpilki oraz biżuterię. Zrobiłam sobie make-up a włosy zostawiłam rozpuszczone.
-Tak naprawdę to o co chodzi? Czemu mam się tak elegancko ubrać?-spytałam
-No mówiłam niespodzianka, jesteś już gotowa?- spytała
-Tak jestem..-odpowiedziałam
-To dobrze bo limuzyna czeka już-powiedziała
-Limuzyna?-zdziwiłam się, co oni kombinują?
-Wsiądź do niej, ona cie zawiezie w pewne miejsce- powiedział Zayn
-Boje się- powiedziałam
-Nie bój się, to nic złego- powiedziała Pezz
Wsiadałam do tej limuzyny. Próbowałam się wypytać kierowcy gdzie jedziemy ale nic nie chciał mówić
Gdy byliśmy na miejscu powiedział tylko gdzie mam iść. Zrobiłam tak. Gdy schodziłam po schodach ujrzałam Harry'ego, który patrzał w moją stronę.
-Co ty tu robisz Harry?- spytałam

*Harry*
Zayn powiedział mi, że ma pewien pomysł co do Jess. Powiedział, że umówi nas tak jakby randkę w ciemno. Zgodziłem się, nie miałem nic do stracenia. Ubrałem garnitur i pojechałem w to miejsce, które załatwił mój przyjaciel.Siedziałem przy stoliku, który był ładnie przystrojony. Nagle usłyszałem stukanie butów. Szybko wstałem i wziąłem róże, które kupiłem.
-Jess.. ja cię chciałem przeprosić, uwierz mi- powiedziałem
-Nie, ja.. ja muszę już iść..- zmieniła kierunek
-Zostań proszę, daj mi się wytłumaczyć- powiedziałem podając jej róże
-Nie wiem czy mogę ci zaufać.. -powiedziała biorąc je
-Zaufaj mi-  złapałem ją za głowę i złączyłem nasze czoła
-Kocham cię- dokończyłem
-Harry...daj mi jeszcze czas.. nie mogę ci tak po prostu teraz wybaczyć... muszę to przemyśleć..
-Dam ci tyle czasu ile będziesz chciała- powiedziałem
Usiedliśmy do stołu, otworzyłem czerwone wino i nalałem do kieliszków. Zjedliśmy kolację i porozmawialiśmy. Gdy zbliżała się 22 zaproponowałem, że odwiozę ją do domu. Zgodziła się. Jak wsiedliśmy do limuzyny, Jess złapała mnie za rękę i pocałowała.
-Harry.. przeprosiny przyjęte- powiedziała
-Czyli?... czyli oznacza to, że wrócisz do mnie?-spytałem
-Tak, ale jeśli kiedykolwiek mnie zranisz to więcej ci nie wybaczę - znowu mnie pocałowała
-Nigdy więcej tego nie zrobię.. Obiecuje- odwzajemniłem pocałunek
Pojechaliśmy do mojego...naszego domu. Położyliśmy się w łóżku ,tuliliśmy się i całowaliśmy. Byłem szczęśliwy, że w końcu mi wybaczyła

*Jess*
Kochałam Harry'ego.. musiałam mu wybaczyć.. chcę być z nim..Mam nadzieje, że już czegoś takiego mi nie zrobi...


Tadaaa :) Podoba się? Komentujcie i zostawcie uwagi ;) Dziękuję również stałym czytelnikom ♥ Cieszę się, że was wciąga to opowiadanie :) @Asianna1998 


niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział 12

Rozdział 12 

*Oczami Jess*
Całą noc prawie nie spałam, ciągle myślałam o tym co miało zdarzenie wczoraj.. Dopiero tak po 4:00 zasnęłam. Gdzieś po 10:00 obudziła mnie Perrie na śniadanie i pożyczyła mi jakiś ciuch bo nie miałam nic oprócz wczorajszych ciuchów z imprezy. Poszłam do kuchni gdzie siedzieli moi przyjaciele.
-Wyspana?-powiedział Zayn, który spożywał śniadanie 
-Tak a wy?- odpowiedziałam
-Mnie trochę boli kark.. chyba źle spałam- uśmiechnęła się Pezz
-Powiedzcie mi co ja mam teraz zrobić?- powiedziałam smutna
-Jess musisz być silna. Niech przemyśli swoje zachowanie. Najlepiej by było gdybyś poszła po swoje ciuchy do niego i przenocowała kilka dni u nas- odpowiedziała Perrie
-A może on naprawdę nie chciał tego zrobić? Wiecie co alkohol potrafi zrobić z człowiekiem- odezwał się Zayn
-Do tej pory jakoś tego nie robił gdy był pijany!..-odpowiedziałam wysokim tonem
-Dobra już się nie odzywam-powiedział 
-Przepraszam, nie chciałam podnosić głosu, to przez to wszystko eh..-powiedziałam spuszczając głowę w dół.
-Zjemy śniadanie, ładnie cię ubierzemy i pojedziemy po twoje ciuchy ok?-spytała Pezz
-"ładnie cię ubierzemy" ach wy dziewczyny- mulat zacytował zdanie i uśmiechnął się
-Niech wie co stracił- odezwała się Perrie
Poszłam z nią do jej pokoju gdzie pożyczyła mi to: KLIK . Cały czas się wygłupiała by poprawić mi humor. Muszę przyznać, że się uśmiałam.. 

*Oczami Harry'ego*
*Włącz to: KLIK*

Nie mogłem dłużej zostać na tej imprezie..Zadzwoniłem po taksówkę i wróciłem do domu. Jestem największym dupkiem pod słońcem! Jak mogłem jej to zrobić?.. Gdy przyjechałem do domu odrazu poszedłem spać. Ok. godziny 12:00 usłyszałem dzwonek do drzwi. Zszedłem na dół, otworzyłem drzwi i zobaczyłem Jess.
-Hej przyszłam po swoje rzeczy- powiedziała i weszła do środka
-Jess musimy porozmawiać, proszę cię! Przepraszam za to wszystko!- mówiłem idąc za nią po schodach, ale ona nie chciała słuchać. Wzięła walizkę i zaczęła się pakować.
-Jess daj mi się wytłumaczyć! Proszę cię.. Jess nadal cię kocham..-powiedziałem
-Widziałeś moje te czarne buty?- zmieniła temat jakby w ogóle mnie nie słuchała.
-Jess no posłuchaj mnie! proszę- prosiłem ją
-Dobra to chyba wszystko, życzę ci szczęścia z Natalie, pa- powiedziała i schodziła ze schodów
-Chcesz to tak zakończyć?- spytałem, gdy stała już przy drzwiach
-Już wczoraj to zakończyłeś Harry...-powiedziała i wyszła
-Kurwa!- krzyknąłem, kopiąc w szklany stolik, rozbijając go, co stał koło drzwi.
Byłem tak smutny i zły na siebie.. 

*Jess*
Wyszłam z domu Harry'ego i wsiadłam do samochodu w którym siedziała Perrie. 
-I jak ci poszło?- spytała
Nic nie odpowiedziałam tylko zaczęłam płakać..
-Perrie, ja nadal go kocham! On próbował mnie przeprosić..-powiedziałam przez łzy tuląc się do przyjaciółki
-Wiem, że to boli..ale daj mu czas..niech przemyśli swoje zachowanie..niech zobaczy jak to jest, gdy się traci kogoś, kogo się kocha..-odpowiedziała, gładząc mnie po włosach
Pojechałyśmy do jej domu. Usiadłyśmy przed telewizorem z Zaynem.
-Mam pomysł!- powiedziała Pezz
-Jaki?-spytałam popijając kawę
-Zróbmy sobie babski wieczór co? Zayn pojedzie do Harry'ego, zaproszą chłopaków i zrobią sobie męski wieczór- powiedziała
-Nie wiem.. nie mam na nic ochoty-odpowiedziałam zdołowana
-Chcesz się mnie pozbyć?- powiedział Zayn, uśmiechając się
-Oj cicho Zayn.. Ma tak dziewczyna siedzieć i myśleć ciągle o nim?- spytała chłopaka
-No nie, dobra ja zadzwonię do chłopaków- Zayn poszedł na górę by się umówić z nimi.
-To co? Przyjdzie Eleanor, Sophia.. Powiem też Jesy, Jade i Leigh by przyjechały. Co ty na to?- spytała mnie
-Może masz rację.. może to mnie rozluźni.. ale żadnych chłopaków ok?- uśmiechnęłam się
-Ani jednego samca tu nie będzie, obiecuję- uśmiechnęła się Perrie
-Zgoda- przytuliłam moją przyjaciółkę, naprawdę Pezz jest niesamowita! Ma dobrą głowę do pomysłów i dobrze radzi. 
Dziewczyna wstała i zadzwoniła po dziewczyny. Umówiłyśmy się, że przyjdą o 17:00. 
-Laski! Idę do Harry'ego z chłopakami- powiedział Zayn, ubierając kurtkę
-Tylko żadnych dup tam nie ma być rozumiesz?- odpowiedziała Pezz
-No nie będzie haha- powiedział Zayn i pocałował Perrie
-Pamiętam jak ja tak z Harrym......eh -pomyślałam sobie patrząc na nich
Koleżanki były punktualnie. Sophia i Eleanor przyniosły szampana. Jade, Jesy i Leigh jakieś ciastka a ja z Perrie zrobiłyśmy sernik. 
-Czas rozkręcić tą imprezę!- powiedziała Eleanor
Tańczyłyśmy, śmiałyśmy się, rozmawiałyśmy... Naprawdę było fajnie.

*Harry*
Po tym jak Jess pojechała, to chwilę później zadzwonił do mnie Zayn, że wpadną z chłopakami. Zgodziłem się. Nie chciałem siedzieć na dupie przed telewizorem i myśleć. Może to mnie rozluźni. Po godzinie chłopaki już byli.. oprócz Nialla.. Bardzo się zawiodłem na sobie.. Straciłem najlepszego przyjaciela.. Siedzieliśmy i piliśmy. To znaczy oni.. ja wypiłem tylko jedną kolejkę.. po tym zdarzeniu nie chciałem pić za dużo.. Graliśmy w gry, a później zasnęliśmy... 


Oto 12 rozdział :) Znowu dłuższy niż inne, ale to chyba dobrze prawda? ♥ Zostawcie komentarze, bo ostatnio jest ich tylko 2 lub 3 :cc A wcześniej było 10 a nawet 15 :c Z góry przepraszam jeśli coś się powtarza albo jeśli są jakieś błędy :c :)  @Asianna1998


sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 11

Rozdział 11

*Oczami Jess*
Kolejne dni mijały.. Wstałam, ubrałam się i ogarnęłam. Dziś 13 września. Urodziny naszego przyjaciela Nialla. Razem z Harrym, Liamem i Natalie poszliśmy załatwić jakąś sale by wyprawić mu niespodziankę urodzinową. Louis i Zayn poszli kupić alkohol i jakieś jedzenie. Sophia, Eleanor i Perrie zawiadomili przyjaciół Nialla o imprezie urodzinowej. 

*Oczami Harry'ego*
-Dobra, mamy to!- powiedziałem gdy już znaleźliśmy odpowiednią salę.
-Na 50 osób starczy?- powiedziała Jess
-Jak przyjdzie więcej to się krzesła dostawi- powiedziałem, uśmiechając się
-No tak ten twój tok myślenia ah- powiedziała śmiejąc się Natalie
-Zadzwonię do chłopaków i powiem,ze mamy już salę- powiedziałem
-No Louis, mamy już salę, kupiliście wszystko?-powiedziałem gdy Louis odebrał
-Tak, podaj adres, przywieziemy to-powiedział głos w słuchawce
Podałem Louisowi adres i się rozłączyłem.

*Jess*
Sala była idealna. Razem z Natalie zaczęłyśmy ją ozdabiać. Powiesiliśmy balony na ścianach, przy oknach i drzwiach. Nagle zadzwoniła moja komórka. To była Perrie
-Halo?- powiedziałam odbierając
-Przyjdzie 40 osób razem z nami to już 50. Macie salę załatwioną już?- spytała przez telefon
-Akurat na 50 osób mamy haha- uśmiałam się
-No to dobrze, będziemy tam z dziewczynami za jakiś czas, wyślij mi adres sms-em- powiedziała
-Ok- powiedziałam i rozłączyłam się 

*Harry*
-Laski! załatwiłem DJ-a- powiedziałem do dziewczyn
-Oooo dobry chłopak- powiedziała Natalie
-No bardzo dobry- powiedziała Jess, macając moje loczki
-Co byście beze mnie zrobiły ha? Wszystko umiem załatwić!- powiedziałem, udając poważnego
-Hahah no tak- uśmiała się Jess

*Jess*
Wszystko było już załatwione. Sala ozdobiona, jedzenie jest, alkohol też. Była 17:00. Impreza była na 19:30 wszyscy pojechali do swoich domów się przyszykować. Ubrałam to: KLIK, włosy zostawiłam rozpuszczone a make-up troszkę mocniejszy niż zawsze. 
Gdy już byliśmy przyszykowani pojechaliśmy z powrotem na miejsce gdzie miała odbyć się impreza by dokończyć wszystko, rozłożyć talerze, jedzenie itd. Natalie powiedziała Niallowi, że jadą na imprezę do nas. Harry i ja kupiliśmy Niallowi koszulkę z  napisem "I love food" bo każdy wie, że on lubi jeść a taka koszulka może mu się spodobać. Gdy zbliżała się 19 wszyscy już zaczęli się gromadzić na sali.
-Hej jestem Jess- witałam wszystkich, którzy wchodzili 
Pół godziny później przyjechała Natalie i Niall. 
-Chować się!- powiedziałam gdy Natalie wysłała mi sms-a, że już są.

-Co tu tak cicho? Nie pomyliłaś adresu przypadkiem?- słyszałam jak Niall pytał swoją dziewczynę 
-Nic nie pomyliłam- powiedziała dziewczyna gdy już wchodzili po schodach
-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NIALL!!- powiedzieliśmy chórem, gdy już byli na górze
-OMG!- Niall zakrył ręką usta z wrażenia i zaczął się śmiać.
-Dziękuję wam!- dokończył, tuląc każdego po kolei

Wszyscy złożyli życzenia urodzinowe i zaczęła się impreza. Wszyscy tańczyli przy dobrej muzyce, którą zapodawał DJ. Niektórzy po godzinie byli już pijani w tym Harry... Gdy skończyłam tańczyć wspólny taniec z dziewczynami, poszłam na dół do łazienki. Gdy zeszłam na dół zobaczyłam Harry'ego, który całuje się z...... Natalie!
-Harry?Natalie? Co wy kurwa odprawiacie?- powiedziałam szarpiąc Harry'ego za nadgarstek
-Jess! To nie tak jak myślisz!- powiedział gdy się odwrócił w moją stronę
-A jak?!- patrzałam na niego i na Natalie, która stała przerażona.
Nikt nie odpowiedział. 
-Kurwa to koniec Harry, nie odzywaj się do mnie! Ty też nie Natalie!- dokończyłam krzycząc.
Pobiegłam na górę, powiedzieć to co się stało mojej przyjaciółce Perrie
-Perrie!- powiedziałam zapłakana
-Jess? Boże co się stało? Czemu płaczesz?!- spytała Perrie, która wyglądała na zmartwioną
-Harry....on...-jąkałam się
-Co Harry? Jess odpowiedz! Co Harry?!- Powiedziała 
-Byłam właśnie na dole, bo szłam do łazienki a on sobie stał z Natalie i się z nią całował rozumiesz?!- płakałam jeszcze bardziej
-Co?!- krzynął Niall, który stał za mną 
-Niall- odwróciłam się w jego stronę i wtuliłam w jego tors
-Idę tam kurwa!- powiedział Niall, który po uścisku pobiegł na dół. Ja zostałam z Perrie.

*Harry*
Byłem pijany. Zszedłem na dół do łazienki. Gdy wyszedłem zobaczyłem Natalie, która paliła papierosa. Podszedłem do niej, rozmawialiśmy i nagle zaczęliśmy się całować. Nie mam pojęcia co we mnie wstąpiło. Później usłyszałem głos Jess, która zaczęła krzyczeć. Chciałem jej to wytłumaczyć, ale nie wiedziałem jak! Gdy pobiegła na górę to miałem straszne wyrzuty sumienia.. Usiadłem na schodach, podtrzymując rękoma głowę. Po chwili zbiegł Niall
-Co to ma znaczyć?! Całujesz się z moją dziewczyną! Co ty sobie wyobrażasz?! Straciłeś moje zaufanie oraz zaufanie swojej dziewczyny! ona nie chce cię znać gnojku! ja też nie!- krzyczał Niall, szarpiąc mnie
Nic nie mogłem zrobić, nie myślałem wtedy trzeźwo.
-Gdzie jest Natalie?!-dokończył
-Nie wiem-ledwo co wydusiłem z siebie 
Niall poszedł szukać Natalie a ja poszedłem porozmawiać z Jess. Wiedziałem, że to nie będzie łatwe..

*Jess*
Siedziałam przy stole z Perrie i Zaynem.
-Co za kretyn!- powiedział Zayn, któremu Pezz wszystko opowiedziała. Zayn przytulił mnie
-Wszystko będzie dobrze, nie płacz już shh- dokończył. 
-Jess, możemy pogadać?- powiedział Harry, który stał za nami
-Jeszcze masz odwagę by tu przychodzić? Dość ją zraniłeś-powiedziała Perrie, która odepchnęła Harry'ego
-Stary idź stąd- powiedział Zayn
Ja się nie odzywałam, tylko ciągle płakałam w objęciach Zayna. Harry poszedł. Znajomi powiedzieli, że wezwał taksówkę i gdzieś pojechał. Niall zerwał z Natalie, której też już nie było na imprezie. Niall podszedł do mnie by porozmawiać. 
-Co ja mam teraz zrobić?!- zapytałam przyjaciela, ciągle płacząc 
-Nie mam pojęcia...ja też nie wiem co mam zrobić-odpowiedział, przytulając mnie. Nagle emocje wzięły w górę. Niall pocałował mnie. Przez jakiś czas nic nie robiłam,tylko dalej się z nim całowałam
-Ej Niall przestań!- powiedziałam odrywając się od niego
-Kurde, przepraszam, nie chciałem! Jess naprawdę nie chciałem, to przez to wszystko!- powiedział zagubiony
-Dobra zapomnijmy o tym- powiedziałam i poszłam na górę. Po godzinie 1:00 w nocy pojechałam z Zaynem i Pezz do ich domu, nie mogłam wracać do Harry'ego.. 


Nawet długi niż ostatnie rozdziały :D Mam nadzieje, że się podoba :) i przepraszam, że tyle czekaliście :c przepraszam, przepraszam, przepraszam ;c wybaczycie? ♥ @Asianna1998 



środa, 22 stycznia 2014

Rozdział 10

Rozdział 10 

*Oczami Jess*
Obudziłam się po 8:30. Dzień jak co dzień, wstałam, ubrałam się, zjadłam śniadanie i usiadłam przed komputerem by porozmawiać na skype z Isabell. 
-Hej, co u Ciebie?-powiedziałam, gdy odebrała
-Hej Jess, u mnie w porządku.. byli u mnie wczoraj twoi rodzice..-powiedziała
-Co?!? po co?! ale nie mówiłaś im gdzie jestem prawda?!- spytałam przerażona, nie chce by wiedzieli gdzie jestem
-Przyszli bo zobaczyli tą gazetę z tobą i Harrym- powiedziała
-Kurde.. o co pytali??
-Pytali czy o tym wiem..
-I co im powiedziałaś?- spytałam
-No,że nic nie wiem.. Wiesz co by moi rodzice powiedzieli, gdyby się dowiedzieli, że ukrywałam twoją ucieczkę? Bym miała szlaban do końca życia ej- powiedziała
-Dobrze zrobiłaś.. Nie chce ich widzieć.. Mam nadzieje, że mnie nie znajdą
-Jeszcze pytali czy ten Harry to twój chłopak i czy to prawda, że pracowałaś w tym klubie.. powiedziałam, że nic nie wiem..
-I bardzo dobrze! teraz się troskliwi rodzice znaleźli tak?- powiedziałam

*Oczami Harry'ego*
Rano obudziła mnie Jess, która rozmawiała z kimś przez skype.. Zszedłem więc na dół.

*Jess*
W trakcie rozmowy na dół zszedł Harry
-Hej Jess, co tak krzyczysz?- powiedział całując mnie w policzek
-Oo Harry! Hej. To moja przyjaciółka z Polski Isabell- powiedziałam wskazując na monitor komputera
-Hej, Harry jestem, co u ciebie?
Isa nie mogła uwierzyć, że to ten Harry z 1D
-He hej fajnie a u ciebie? - jąkała się 
-Też- uśmiechnął się
Chwile jeszcze porozmawialiśmy z Isabell a później siedzieliśmy i oglądaliśmy jakiś film. 

*Oczami Harry'ego*
Gdy siedziałem z Jess to nagle zadzwonił mój telefon
-Halo?.............Kurde zupełnie zapomniałem! ok dzięki pa- powiedziałem i się rozłączyłem
-Co się stało?- spytała Jess
-Dziś jest gala Brit Awards! a ja idiota całkiem zapominałem!- powiedziałem do Jess, waląc się otwartą dłonią w głowę
-Haha brawo! -powiedziała
-Pomożesz mi znaleźć coś do ubrania?- spytałem
-Pewnie, chodźmy na górę- uśmiałam się
Przeszukiwałem całą szafę.
-To czy to?- spytałem 
-Załóż ten garnitur - powiedziała Jess, wskazując palcem
-Ok. Teraz idziemy szukać coś dla ciebie -powiedziałem
-Po co dla mnie?-spytała
-No chyba jedziesz ze mną co nie?-spytałem

*Jess*
Ale..- nie dał mi dokończyć
-Żadnego ale- powiedział i podszedł do mojej szafy. 
-Podoba mi się ta sukienka-powiedział po paru minutach szukania Harry
Patrzałam tak na niego, był taki przystojny
-Mi też- powiedziałam, podeszłam do niego i namiętnie pocałowałam
-To mi bardziej się podoba- powiedział rzucając mnie na łóżko
-Harry.. już jest 19, musimy się już ubierać haha- powiedziałam leżąc pod Harrym, który mnie całował po szyi co bardzo łaskotało
-Ale...-zrobił smutną minę
-Oj, może później- powiedziałam puszczając mu oczko
-Obiecujesz? - uśmiechnął się, poruszając brwiami
-Tak chłopczyku, a teraz musimy się szykować- uśmiechnęłam się i pocałowałam w usta 
Wstaliśmy z łóżka i zaczęliśmy się ogarniać. Po godzinie byliśmy gotowi. Usłyszeliśmy limuzynę co trąbiła przed domem. Weszliśmy do niej. W środku byli chłopcy oraz Sophia i Eleanor. Gdy byliśmy już na miejscu, było pełno paparazzi. Gdy wyszliśmy, Harry złapał mnie za rękę
-Nie bój się- powiedział mi na ucho
-Nie boje się-skłamałam, dziwnie się czułam jak każdy robił tyle zdjęć
-Nie kłam, przecież widzę, jestem z tobą, nie przejmuj się niczym-powiedział.
I za to go kocham, jest bardzo troskliwy i uczuciowy.
Na gali chłopcy siedzieli obok siebie a ja siedziałam między Eleanor i Sophią. 
Chłopcy zdobyli parę nagród i dali występ. Po gali pojechaliśmy do domu 1D by uczcić zwycięstwo chłopaków. Razem z nami pojechała Perrie z zespołem, które też były na gali. Siedzieliśmy, piliśmy alkohol później tańczyliśmy i tak do rana. Było bardzo zabawnie i miło.

Nudny, krótki, głupi :c nic mi ostatnio nie wychodzi z tym pisaniem :c Ehh... Zostawcie komentarze i uwagi jeśli macie(a na pewno macie XD) @Asianna1998 


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Rozdział 9

Rodział 9

*Oczami Jess*
Prawie wszyscy obudzili się na kacu. Gdy zeszłam na dół zobaczyłam siedzącą Perrie w kuchni
-Hej- powiedziałam
-Hej Jess, twój też na kacu?- powiedziała lejąc do szklanki wodę
-Chyba nie haha- odpowiedziałam
-Zaniosę Zaynowi tą wodę i może wspólnie zrobimy im jakieś śniadanie co?- zapytała
-Jasne, czemu nie- uśmiechnęłam się
Gdy dziewczyna poszła zanieść tą wodę, do kuchni weszła Sophia i Natalie
-Hej- powiedziały jednocześnie
-Hej dziewczyny-odpowiedziałam
Do kuchni weszła Perrie
-O już jest nas czwórka, dawać zrobimy im dobre śniadanie-powiedziała
Postanowiłyśmy,że zrobimy kilka potraw. Zrobilłyśmy jajecznicę na boczku,tosty i kanapki. Gdy już skończyłyśmy to poszłyśmy zanieść to na stół do salonu. 
-Chłopaki! Śniadanie!- krzyknęła Natalie
Jako pierwszy przy stole pojawił się Horan
-Czemu mnie to nie dziwi, cześć Niall- powiedziała Natalie przytulając Horana.
Harry,Liam,Louis i Eleanor pojawili się razem, a Zayn przyszedł na końcu. Zasiedliśmy wszyscy do stołu i zaczęliśmy jeść.
-Jak się spało?- Zapytałam wszystkich
-Ugh masakra, tak mnie wszystko boli, że nie pytaj- powiedział Louis
-Później zrobię ci masaż- powiedziała El do Lou puszczając mu oczko
-Harry a ty wyspany?- spytałam
-Gdy śpię z tobą to zawsze jestem- puścił buziaczka
-Ej laski może dziś pójdziemy na miasto co? takie babskie zakupy, co wy na to?- powiedziała Perrie
-Ja obiecałam Lou masaż- powiedziała El uśmiechając się do Lou
-Ja za bardzo też nie mogę, muszę wracać do domu, bo moi rodzice gdzieś jadą i muszę się zaopiekować moją siostrą- powiedziała Natalie
-Ja mogę iść a ty Sophia?- spytałam 
-Jasne, możemy iść- odpowiedziała uśmiechając się
-No to ok, super- ucieszyła się Pezz
-A my chłopaki co robimy?- powiedział Harry
-Chodźmy pograć w nogę- powiedział Liam
-Dobra, a później pójdziemy pograć w golfa, ok?-powiedział Niall
-Dobra, noga i golf na dziś- powiedział Zayn 
Posiedzieliśmy jeszcze przy stolę i poszłyśmy się z dziewczynami szykować, ponieważ byliśmy w domu u chłopaków to nie miałam żadnych rzeczy dlatego Perrie pożyczyła mi to: KLIK . Włosy zostawiłam rozpięte i zrobiłam lekki make-up. Wyszłyśmy z domu. Pojechałyśmy taksówką do centrum handlowego. Pochodziłyśmy sobie po sklepach i w końcu coś kupiłyśmy. Ja kupiłam dżinsową koszulę oraz krótką niebieską sukienkę. Perrie kupiła buty na koturnie, krótkie spodenki, i bluzkę na ramiączkach, a Sophia kupiła czarne szpilki, torebkę i zieloną bluzkę z krótkim rękawkiem. Po zakupach poszłyśmy do Starbucks'a na kawę. Wydurniałyśmy się, śmiałyśmy.. było niesamowicie zabawnie.

*Oczami Harry'ego*
Pojechaliśmy z chłopakami na nasze ulubione boisko, żeby pograć w nogę. Dołączył do nas Louis. Teraz byliśmy całą paczką. 
-Niall kretynie, nie łapami tą piłkę- krzyknął Louis, bo Niall zamiast kopać, ciągle ją łapał rękoma
-Jak pojedziemy na golfa to zobaczycie kto jest królem! aha!- zaśmiał się Niall
-Królem to ty jesteś w pierdzeniu mistrzu!- powiedział Zayn
-Hahahahahahah- zaśmieliśmy się
-Co prawda to prawda, z takich pierdów należy być dumnym chłopaki!- powiedział Niall śmiejąc się.
Po skończonej grze pojechaliśmy na golfa. Co jak co ale Niall był naprawdę świetny w tą grę. Też się pośmieliśmy jak to zawsze my. Po godzinie 21:00 wróciliśmy do swoich domów.

*Jess*
Sophia i Perrie są naprawdę fajne! O wszystkim da się z nimi porozmawiać! To był naprawdę miły dzień..

Jest 9 rozdział :) Jeśli się podoba to komentujcie :) Kolejny będzie jutro lub jeszcze dziś wieczorem :) Zależy od ilości komentarzy, mojej weny i czasu :) ♥ @Asianna1998

niedziela, 19 stycznia 2014

Rozdział 8

Rozdział 8

*Oczami Jess*
Rano obudziło mnie słońce świecące mi prosto w twarz. Harry'ego nie było w domu .. nie miałam pojęcia gdzie jest. Wstałam założyłam to : KLIK . Włosy związałam w koka i założyłam bandamkę w taki sposób : KLIK . 

*Oczami Harry'ego*
Wstałem o godz 7:00 byłem już spóźniony, musiałem znowu jechać do studia nagraniowego. Wszedłem do środka
-Stary co takie spóźnienie?- powiedział Louis przybijając dłoń 
-Budzik mnie nie obudził kurde- powiedziałem i przywitałem się z pozostałymi. Przypomniało mi się,że nawet żadnego liściku nie zostawiłem Jess
-Ej słuchajcie jeszcze tylko krótki telefon wykonam do Jess ok? zapomniałem jej powiedzieć gdzie jadę- powiedziałem  
-To jest ta z klubu nocnego jo?- powiedział Niall
-Ej stary szacunku trochę, jakbyś nie wiedział mówisz o mojej dziewczynie, ona już tam nie pracuje tak dla twojej wiadomości- powiedziałem, wkurzyłem się na niego
-No dobra sorry ej-odpowiedział
Zadzwoniłem do Jess i powiedziałem gdzie jestem..

*Jess*
Gdy jadłam śniadanie zadzwonił Harry i powiedział gdzie jest. Postanowiłam,że zrobię mu niespodziankę i pójdę tam. Mam nadzieje, że nie będzie zły. Wzięłam torebkę i wyszłam. Ładna pogoda była dziś więc poszłam sobie spacerkiem. Żałowałam tego..Kolejne obrażające komentarze leciały w moją stronę. Nie zwracałam uwagi, dopóki nie podszedł do mnie jakiś facet:
-Ej mała dawaj do kącika- powiedział do mnie łapiąc mnie w talii
-Weź mnie zostaw zboczeńcu jeden- wyrywałam się mu
Nagle podszedł jakiś chłopak
-Zostaw ją!- powiedział do tego faceta. Na początku nie chciał go słuchać,ale w końcu sobie darował
-Nic ci nie jest?-powiedział do mnie
-Nie.. wszytko ok, dzięki, muszę już iść-powiedziałam
-Ej czekaj! Jestem Tom-powiedział podając mi rękę
-Jess- odpowiedziałam
-Może pójdziemy na kawę?-spytał
-Nie.. nie mam czasu.. muszę już iść-powiedziałam, kierując się w przeciwną stronę
-To może,dasz mi swój nr?
-Nie! naprawdę muszę już iść- nie wiedziałam co on chce. Naprawdę nie ufałam już żadnemu chłopakowi,oprócz Harry'ego.
Gdy byłam już na miejscu to weszłam na górę. Słyszałam chłopaków jak śpiewają. W pewnym momencie zatrzymał mnie jakiś facet
-Ej kim jesteś?-powiedział
-Jestem dziewczyną Harry'ego-odpowiedziałam
-Tak pewnie tak jak milion innych dziewczyn co tak twierdzą by wejść
-Ale ja naprawdę....-nie dał mi dokończyć
-Tu nie można przebywać, proszę stąd wyjść-odpowiedział
-Ugh.. - wyszłam. Skoro tu jestem to postanowiłam zadzwonić do Harry'ego.Odebrał telefon
-Harry? jestem pod tym studio. Chciałam ci zrobić niespodziankę...Chciałam wejść do środka, ale tam jakiś facet nie chciał mnie wpuścić..
-Haha, czekaj już schodzę-powiedział przez telefon. Rozłączyłam się a Harry zszedł na dół
-Ojej nie udała ci się niespodzianka?- powiedział przytulając i całując mnie
-Weź haha, powiedziałam temu ochroniarzowi czy kim on tam jest, że jestem twoją dziewczyną..-powiedziałam
-Tak mówi każda co tu przychodzi haha, chodź na górę, przedstawię cię chłopakom-powiedział łapiąc mnie za rękę.
Gdy weszliśmy do środka, Harry powiedział :
-To moja dziewczyna
-Hej, jestem Jess- powiedziałam, podchodząc do każdego
-Louis, Niall, Zayn, Liam- powiedział każdy po kolei
Usiadłam sobie na krześle i słuchałam jak chłopcy śpiewają. Mogłabym tu siedzieć cały czas. Ich głosy na żywo były niesamowite.

*Harry*
Po skończonej próbie, usiedliśmy sobie wszyscy. Liam zrobił nam po filiżance herbaty, przyniósł jakieś ciastka i zaczęliśmy rozmowę.. a tak dokładniej to oni mi robili siarę
-Hahah Jess gdybyś ty widziała, jak ostatnio Harry się wywalił na skórce od banana co jadł- powiedział Niall
-Hahaha co-uśmiała się
-No bo jadłem sobie banana i zostawiłem skórkę na kanapie, a ci idioci wzięli tą skórkę, położyli na ziemi i mnie zawołali, ja biegłem i wdepnąłem w tą skórkę i się wywaliłem haha- powiedziałem
Spędziliśmy popołudnie na rozmowach, śmiechach itd.

*Jess*
 Chłopcy są naprawdę mili. Wieczorem umówiliśmy się wszyscy na dyskotekę. Ja z Harrym, Louis z Eleanor, Liam z Sophią, Zayn z Perrie a Niall z jakąś poznano niedawno dziewczyną o imieniu Natalie. Poszliśmy do domu. Za godzinę byliśmy już umówieni w klubie. Poszłam na gorę się ubrać w to: KLIK .
Na imprezie było super. O dziwo żadnych hejtów na mnie nic  Ja z Harrym tańczyliśmy całą noc... no chłopcy też, tylko za bardzo się upili haha. Pojechaliśmy wszyscy koło godziny 5 nad ranem do domu całego 1D..


Znowu improwizowałam z tym pisaniem. Pisałam ten rozdział 1,5 godziny ciągle coś usuwając i dodając. Krótki znowu ... ale siostra mnie z kompa wywaliła :c Mam nadzieje,że się podoba :) Zostawiając komentarz, motywujesz mnie do dalszego pisania :) Dziękuję ♥ @Asianna1998


piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 7

Rozdział 7

*Oczami Harry'ego"
Dziś wstałem wcześnie,skończył się mój mini urlop. Musiałem jechać do studia, by nagrywać kolejne piosenki na nowy album. Wstałem więc, ubrałem się i ogarnąłem. Poszedłem do pokoju gdzie spała Jess, usiadłem przy łóżku ,chwile na nią popatrzałem, ucałowałem ją i napisałem liścik..

*Oczami Jess*
Wstałam coś po godz.12:00. Strasznie długo dziś spałam. Zobaczyłam,że obok mnie nie ma Harry'ego, ale zauważyłam liścik gdzie było napisane"Hej skarbie, pojechałem do studia i coś załatwić, nie chciałem cię budzić,bo tak słodko spałaś :) Wrócę jakoś po 17:00. Będę miał dla ciebie niespodziankę.Ubierz się ładnie :) Kocham cię xx ". 
-Hmm.. ciekawe gdzie chce mnie zabrać..-pomyślałam sobie 
Ubrałam się w jakieś dresy i luźną koszulkę. Zeszłam na dół zrobić sobie coś do jedzenia. Usiadłam w salonie i wzięłam laptopa, włączyłam skype bo chciałam porozmawiać z Isabell..Odebrała
-Aaa Isa! Hej ! - powiedziałam 
-Jess!Czemu nie dzwoniłaś? martwiłam się o ciebie!- wykrzyczała
-No słuchaj,tyle się dzieje..-powiedziałam spuszczając głowę w dół
-No to opowiedz.-odpowiedziała
-Od czego by tu zacząć... -zaczęłam i opowiedziałam jej całą historię..
-Boże.. Jess.. ale mam nadzieję,że już tam nie pracujesz??-spytała zdziwiona moją sytuacją
-No właśnie nie już...Tylko muszę to powiedzieć mojemu szefowi...
-Jakiemu szefowi?daj spokój.. on się chyba nawet szefem nie nazywa! żeby takie coś robić z tymi dziewczynami!-powiedziała moja przyjaciółka..Rozmawialiśmy tak z 3 godziny. Powiedziałam jej też o Harrym. Na początku nie chciała mi wierzyć, ale o tej całej sytuacji z przed 3 dni pisały nawet portale plotkarskie..
-O nie! to już 16? a ja jeszcze nie wyszykowana.-Powiedziałam, i szybko pobiegłam na góre się przebrać..

*Harry*
Gdy już skończyłem pracę w studio, pojechałem załatwić jakiś dobrą restaurację. Zarezerwowałem ją tylko dla  nas by nikt nie mógł nam przeszkadzać.Kazałem ją też udekorować..Później pojechałem po Jess

*Jess*
Ubrałam na siebie krótką sukienke, wysokie jasnoniebieskie szpilki oraz jakąś biżuterię.(patrz zdjęcie).
Włosy lekko pofalowałam, zrobiłam lekki makijaż i czekałam na Harry'ego.

*Harry*
Wszystko było już załatwione. Mam nadzieje, że spodoba się Jess. Wszedłem do domu
-Jess! gotowa? -Krzyknąłem bo była na górze
-Idę- powiedziała schodząc ze schodów 
-To co idziemy?- dodała
Przez chwilę nie mogłem nic powiedzieć. Jess wyglądała naprawdę ślicznie..
-Taak chodźmy powiedziałem, łapiąc ją za rękę, prowadząc do samochodu.
Gdy już dojechaliśmy na miejsce. Weszliśmy do budynku..

*Jess*
Wysiedliśmy z auta i kierowaliśmy się w stronę niedużej restauracji. Harry gdy mnie prowadził, kazał zasłonić oczy.
-Harry, co robisz?-zapytałam łapiąc go za dłonie, które miał na moich oczach
-Czekaj,czekaj .prostooo idź-odpowiedział
-Haha -zaśmiałam się. Harry tak mnie prowadził,że myślałam, że się przewrócę.
-Tadaa!- krzyknął, odsłaniając mi oczy
Moim oczom ukazał się widok ładnie przystrojonego stolika, na którym leżało jedzenie,wino oraz świeczki i czerwone róże,na ścianach wisiały różne dekoracje.
-Wow-powiedziałam otwierając przy tym usta ze zdziwienia
-Podoba cie się?-dodał
-Bardzo mi się podoba, a z jakiej to okazji?-spytałam odwracając się do niego
-Po prostu chciałem zabrać moją dziewczynę,na dobrą i romantyczną kolację- powiedział,przybliżając się do mnie i zaczął namiętnie całować
-Mmm słodko- powiedziałam odklejając się od niego
Usiedliśmy do stołu.Dżentelmen odsunął mi krzesło bym mogła usiąść. Harry nalał czerwonego wina do specjalnych kieliszków.
-No to.. za miłość- powiedział, przybijając kieliszkiem o mój a ja się uśmiechnęłam.
Wypiliśmy i zaczęliśmy jeść spaghetti. Było naprawdę dobre. W między czasie rozmawialiśmy na różne tematy.Po miło spędzonej kolacji, Harry musiał zadzwonić po taksówkę, ponieważ  pił i nie mógł prowadzić samochodu.Gdy już byliśmy na miejscu, weszliśmy do domu. Wzięliśmy wspólną kąpiel i położyliśmy się do spania. To był naprawdę miło spędzony wieczór..

Krótki.. wiem,ale naprawdę kończą mi się pomysły :c chyba zakończę ten blog.. i tak mało komentujecie :c........nie wiem czy wam się podoba, czy wciąga .. mam wrażenie,że niektórzy z was tylko komentują a nie czytają :c ... nom to na tyle. Miłych ferii dla tych co zaczynają jak ja ♥

środa, 15 stycznia 2014

Rozdział 6

Rozdział 6

*Oczami Harry'ego*
Wstałem koło godziny 9:00. Jess jeszcze spała,więc postanowiłem, że zrobię jej miłą niespodziankę w postaci śniadania do łóżka. Zszedłem na dół do kuchni, i zacząłem smażyć naleśniki.Gdy już skończyłem to posmarowałem je nutellą. Wlałem do szklanki mleko,wziąłem tackę i zaniosłem Jess do łóżka.Na szczęście jeszcze spała.

*Oczami Jess*
Rano obudził mnie Harry.
-No hej, proszę zrobiłem śniadanie- powiedział do mnie, podając mi tackę 
-Ooo jaka miła niespodzianka- powiedziałam zaspana, uśmiechając się do niego i biorąc tackę na której były ładnie przyrządzone naleśniki. 
-Smacznego- powiedział Hazz siadając obok mnie. Zaczęłam jeść. Nie powiem.. Harry był dobrym kucharzem. 
-A ty jadłeś śniadanie? -zapytałam z ciekawości Harry'ego
-Wiesz,że zapomniałem? Myślałem tylko o tym,żebyś się nie obudziła, zanim przyniosę ci te naleśniki do łóżka- uśmiechnął się Harry pokazując swoje dołeczki w policzkach.
-Haha kochany jesteś, może zjesz ze mną? - zapytałam go
-Nie! Jedz. Nie smakuje ci?- Zapytał robiąc smutną minę
-Oczywiście,że mi smakuje, ale zrobiłeś ich tak dużo, że już nie zmieszczę- uśmiechnęłam się 
-Hah, nakarm mnie wtedy- powiedział,śmiejąc się
-Hahah wariat -odwzajemniłam uśmiech. Zaczęłam go karmić jak małe dziecko haha.
Gdy już skończyłam jeść poszłam się ubrać i ogarnąć

*Harry*
Całe popołudnie spędziliśmy w domu, oglądając jakieś filmy. W Londynie otworzyli nowe wesołe miasteczko. 
-Ej Jess, idziemy do wesołego miasteczka?-powiedziałem 
-Nie wiem Harry.. no wiesz.. trochę się boje..-odpowiedziała
-Ale czego?-dodałem
-No wiesz.. -spuściła głowę w dół
-Chodzi ci o tamtą akcje tak? Nie musisz się martwić. Jestem przy tobie- powiedziałem, łapiąc ją za podbródek i całując w usta
-Dobrze.. pójdę do góry się przebrać- powiedziała i poszła na górę

*Jess*
Ta sprawa jeszcze nie ucichła.. bałam się wychodzić, bałam się, że będą mnie wyzywać, pokazywać palcami.. Ale ufałam Harry'emu.. więc poszłam do pokoju i założyłam to(patrz zdjęcie).Uczesałam włosy w wysokiego kucyka.Zeszłam na dół.Harry już był gotowy, więc wyszliśmy z domu.

*wesołe miasteczko*
*Jess*
-Chodźmy na karuzele-powiedział Harry ciągnąc mnie za rękę 
-Nie Harry - powiedziałam, zatrzymując go
-Czemu?- zapytał
-Boje się- powiedziałam, lekko się uśmiechając
-Oj tam, przezwyciężysz strach, przecież będę z tobą- uśmiechnął się 
-Ok.. pierwszy i ostatni raz, ale jak zwymiotuję to na ciebie haha- uśmiałam się
-Hahaha umowa stoi- odwzajemnił uśmiech
Na karuzeli było strasznie. Krzyczałam a później śmiałam się jak jakieś dziecko, a Harry minie tulił ale jednocześnie miał ze mnie beke. Nie dziwie się chyba pół wesołego miasteczka mnie słyszało. 

*Harry*
Jess panikowała na karuzeli. Tuliłem ją, żeby czuła się bezpiecznie. Jednocześnie nie mogłem przestać się śmiać. Jess głośno krzyczała. To było słodkie, wyglądała tak niewinnie, nie mogła nic zrobić. Gdy zeszliśmy z tej karuzeli "napadło" mnie masa fanek..

*Jess*
Zeszliśmy z tej karuzeli, a fanki Harry'ego czekały już by zrobić sobie z nim zdjęcie i rozdać autografy. Trzymałam mocno jego rękę.. Bałam się,że jego fanki mnie nie zaakceptują i miałam racje..Harry rozdawał autografy więc powiedziałam mu,że idę usiąść na ławkę..Gdy przepychałam się między nimi usłyszałam głosy jakiś dziewczyn "i tak nie będziesz Harry'ego!","Harry cie nie kocha","dziwka" itd ..Zignorowałam je, ale zrobiło mi się przykro.. Usiadłam na ławce. Udając,że robię coś w komórce.. Nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna(wyglądała na mój wiek) i powiedziała:
-Hej, wszystko w porządku? 
-Hej.. tak wszystko ok,a czemu?-spytałam
-Wiem kim jesteś, ale nie przejmuj się, nie jestem tu po to by cię obrażać.. wręcz przeciwnie..Jestem Anne.-powiedziała podając dłoń
-Jess. Miło mi-powiedziałam, odwzajemniając uścisk
-Jestem directioner.. Nie rozumiem zachowania tamtych dziewczyn..Każdy ma prawo do miłości .. Nie ważne kim się jest.. Ty wydajesz się miła dlatego postanowiłam do ciebie podejść i porozmawiać.- powiedziała dziewczyna siadając obok mnie
-Ja naprawdę nie chciałam tam pracować ...-postanowiłam powiedzieć jej całą historię
-Rozumiem cię.. Nie no jak dla mnie jesteś spoko.. Muszę lecieć. Trzymaj się.. Do zobaczenia mam nadzieje- uśmiechnęła się Anne 
-Do zobaczenia, dzięki za wysłuchanie mnie- odwzajemniłam uśmiech
-To ja dziękuję- powiedziała i odeszła. Chwile później przyszedł do mnie Harry 
-Przepraszam, że tak długo..-pocałował mnie w policzek
-Nie ma sprawy, poznałam jedną waszą fankę.Chyba jedyna jaka mnie polubiła- uśmiechnęłam się 
-Na pewno jest ich więcej.Gdzie idziemy?-powiedział
-Zmęczona jestem, może pójdziemy już do domu?- powiedziałam dotykając jego dołeczek 
-No dobrze, chodźmy- powiedział uśmiechając się 

*Harry*
Byliśmy już w domu. Było już dość późno dlatego coś zjedliśmy i poszliśmy spać 


Wieem nudny, ale nie miałam weny dziś :// Wczoraj nie miałam czasu,żeby pisać bo nie było mnie w domu. Zostawcie komentarze(uwagi) bo to mnie motywuje. :) Jak coś mój tt @Asianna1998 ♥ Dziękuje za poprzednie komentarze, nie wiecie ile to dla mnie znaczy :) xx



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Rozdział 5

Rozdział 5

*Oczami Harry;ego*
-Mi też było z tobą bardzo dobrze..Nie chce,żebyś szła..Poczułem coś do ciebie..-powiedziałem do niej,naprawdę w tym przypadku nie kłamałem..czułem,że Jess była wyjątkowa..
-Czyli co teraz będzie? 
-Nie wiem,narazie wracaj do łóżka -pociągnąłem ją za rękę,objąłem ją i pocałowałem w czoło, włączając przy tym duży telewizor co wisiał nad kominkiem...

*Oczami Jess*
Czy Harry mówi prawdę? Naprawdę coś do mnie poczuł? W tamtym momencie poczułam się świetnie, dopóki ktoś nie zapukał do drzwi... Szybko wstałam z Harrym i ubraliśmy się.Ja zaczekałam w pokoju a Harry poszedł otworzyć.Z dołu usłyszałam głośną kłótnie...

*Harry*
No tak,jak zwykle ktoś musi nam przeszkadzać.Poszedłem otworzyć te drzwi a moim oczom ukazała się Kendall z gazetą w ręku.
-Co to ma kurwa znaczyć? To z tą suką mnie zdradzasz tak? -Zaczęła strasznie krzyczeć
-Ale my nie jesteśmy już razem przecież- odpowiedziałem. W tym momencie Jessica zeszła na dół..

*Jess*
Postanowiłam,że pójdę sprawdzić co się dzieje na dole.Gdy schodziłam na dół,zobaczyłam wysoką,szczupłą i ładną brunetkę.
-Ooo to ona już u ciebie tu jest tak ?!-Dziewczyna krzyknęła patrząc raz na Harry'ego,raz na mnie 
-Aaale ja nie rozumiem o co ci chodzi -powiedziałam do dziewczyny
-Harry kochana to mój chłopak,wiesz ?i właśnie mnie z tobą zdradził!!
Spojrzałam na Harry'ego i powiedziałam:
-Myślałam,że nie masz dziewczyny ! Harry !? czemu mi nie powiedziałeś?-spojrzałam na niego
-Ale myśmy ze sobą zerwali kilka dni temu!-spojrzał na mnie i dokończył - Czemu ty kłamiesz Kendall?-teraz spojrzał na nią.
-Ale kochanie ja nie kłamie,nie zerwaliśmy ze sobą- trzepotała rzęsami,podlizując się do Hazzy
-Lepiej już pójdę ..tylko wezmę swoje rzeczy -powiedziałam i poszłam na góre a Harry biegł za mną

*Harry*
No kurwa ! co ta Kendall wyrabia? Przecież z nią zerwałem kilka dni temu a ta śmie mi mówić,że nie! Pobiegłem za Jess.Nie chciałem,żeby wychodziła
-Jess!! zaczekaj-powiedziałem zadyszany
-Co chcesz?
-Nie idź.. naprawdę z nią zerwałem kilka dni temu!Przysięgam!
-Jakoś ci nie wierzę Harry ..daj mi przejść
-Ale Jess !!-złapałem ją za nadgarstek
-Daj mi spokój!- oderwała się i wybiegła z domu ..Nie wiedziałem co dalej robić..

*Jess*
Czemu on mi nie powiedział,że ma dziewczynę?....a może mówił prawdę,że nie ma?-myślałam sobie idąc w stronę mieszkania Kate..Gdy doszłam pod budynek,wyjęłam zapasowe klucze,które dała mi moja koleżanka i odkluczyłam drzwi.. Weszłam a moim oczom ukazała się Kate z klientem.. Zrobiłam wielkie oczy i powiedziałam 
-O matko .. przepraszam - i wybiegłam z mieszkania
Nie chce już tak żyć.. po prostu nie mogę dłużej tego robić.. Poszłam sobie do pobliskiej kawiarni.Zamówiłam kawę i poszłam usiąść do stolika.Po drogą usłyszałam szepty i śmiechy ludzi,którzy patrzeli na mnie.. super.. pewnie widzieli tą gazetę..Akurat leżała ona na stoliku,wzięłam ją do ręki i zaczełam czytać " Harry Styles z zespołu One Direction zdradza swoją dziewczynę? Wczoraj ok. godziny 23.30 widziano Harry'ego który wychodził z nocnego klubu za rękę z jakąś obcą dziewczyną.Czyżby miał kochankę striptizerkę? [...] " Nie chciało mi się dalej czytać tego.. Byłam załamana..

*Harry*
Kendall przyznała,że zrobiła to specjalnie by wrócić do mnie.Ja nie chciałem ..chciałem być z Jess. Wiem..może to dziwnie zabrzmi ale się w niej zakochałem.. zakochałem od pierwszego spojrzenia.Do tej pory nie wierzyłem w te brednie "miłość od pierwszego wejrzenia"bla bla bla.. ale się przekonałem.Wow, nawet nie wiedziałam,że tak potrafię.
-Zapomniałem wziąć od Jess jej nr telefonu!-pacnąłem się otwartą dłonią w głowę- Ale pewnie będzie w tym klubie.Nie mogę na to pozwolić by tak się niszczyła przez to.

*Jess* 
Siedziałam dość długo w tej kawiarni, myślałam sobie o wszystkim.O tym co porabiają moi rodzice..Mimo,że miałam do nich żal, tęskniłam za nimi..Oni nawet się o mnie nie martwią..nic..Poszłam do mojej "pracy" ech nie lubiłam mówić na nią praca..dla mnie ona była przymusem. Kolejne występy mijały .. Nagle podszedł do mnie Drew i powiedział
-Ej masz klienta
-Ale ja nie chcę! 
-Klient nasz pan,zapierdalaj z nim na zaplecze!!-krzyknął na mnie.Przestraszyłam się go.Do tej pory na mnie nie krzyczał...
Przyszedł jakiś facet i ciągnął mnie na zaplecze..W pewnym momencie pojawił się Harry

*Harry*
Poszedłem do tego klubu,widziałem,że jakiś facet ją ciągnie. O nie. Tym razem na to nie pozwolę!
-Ej zostaw ją !-krzyknąłem na tego faceta
-Harry ! -usłyszałem jej głos
Kurwa tam stali jacyś ochroniarze,nie pozwolili mi wejść
-Słuchajcie panowie,zapłacę za nią ile chcecie-powiedziałem do umięśnionych ochroniarzy.Ugdałem się z nimi. Dałem im 1000$.. a oni wzięli tego gościa od Jess i pozwolili mi wejść.Wszedłem do niej a ona była cała zapłakana.
-Jess kochanie - przytuliłem ją jak najmocniej i pocałowałem w czoło

*Jess* 
Ten facet ciągnął mnie w stronę zaplecza.. Ciągle miałam nadzieje,że Harry mnie stąd zabierze..Facet zaczął się już rozbierać gdy w pewnym momencie wbiegł ochroniarz i zabrał go a moim oczom ukazał się Harry i mnie przytulił
-Nie wiem jak ci dziękować Harry -powiedziałam wtulając się w jego umięśniony tors
-Nie martw się już jest dobrze, zabiorę cię stąd ..chodź .
Wyszłam z Harrym z tego budynku i poszliśmy do niego.Usiadłam na kanapie w salonie a Hazz przyniósł mi i sobie filiżankę gorącej czekolady, rozpalił ognisko i usiadł obok mnie przytulając. 
-Hazz.. a ty mówiłeś prawdę z tą ..twoją dziewczyną?-zapytałam
-Oczywiście,że tak Kendall była za mną tylko dla sławy..Uwierz mi.. Zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia , wiem,że ten tekst jest głupi,ale w tym przypadku prawdziwy..Kocham cię Jess..-odpowiedział
-Oh Harry..-przytuliłam go - Ja też się w tobie zakochałam. Całowaliśmy się i obściskiwaliśmy przed kominkiem. Pózniej poszliśmy spać 



Aaale się rozpisałam :D mam nadzieje,że się podoba :) Stałych czytelników zapraszam na mojego twittera: @Asianna1998 lub tam na bieżąco mówię o kolejnych rozdziałach :) Jeśli się podoba , zostaw komentarz oraz uwagi (jeśli macie) :) ♥






Rozdział 4

Rozdział 4

UWAGA ! Ten rozdział zawiera tak jakby sceny +18 XD . (Żeby nie mówiono,że nie ostrzegałam haha) XD

*Oczami Jess*
Poszłam pod wskazany adres i ujrzałam niewielki budynek.Weszłam do środka i powitał mnie Drew
-No hej Jess, tam masz przebieralnie i Jason Ci powie co masz założyć.Widzimy się za 10 min na tej scenie. Masz dać z siebie wszystko
-Ta..tak-jąkałam się. Nie chciałam tego robić ale to był jedyny sposób na zarobienie pieniędzy..

*Oczami Harry'ego*
Siedziałem wieczorem sam w domu.Dziś nic specjalnego nie robiłem. Siedziałem tylko na TT i odpisywałem fankom.
* Jess*
Ugh przebrali mnie w jakieś skąpe bikini. Strasznie mi się to nie podobało.Wyszłam i dałam z siebie wszystko. Jestem bardzo nieśmiała, więc było to dla mnie wyzwanie. 
Gdy skończyłam, Drew powiedział,że spisałam się świetnie.Nadal nie miałam gdzie mieszkać.Poszłam sobie porozmawiać do koleżanki co też tańczyła.
-Hej, co tam ?Jestem Jess -powiedziałam podając jej rękę.
-No hej.Kate-odpowiedziała,ściskając moją dłoń.
Porozmawiałyśmy sobie dość długo i dowiedziałam się,że Kate też nie pracuje tu z własnej woli tylko,żeby zarobić pieniądze.Powiedziałam jej też,że nie mam gdzie mieszkać a ona zaoferowała mi żebym przez parę dni przenocowała u niej.Byłam jej bardzo wdzięczna.

*następnego dnia*
Dzień jak zwykle rozpoczął się tak samo. Poszłam jeszcze przed pójściem do "pracy" z Kate na miasto coś zjeść. 

*Harry*
Nigdy nie czułem się taki samotny jak teraz.Brakowało mi kobiety...Chyba pójdę dziś wieczorem do nocnego klubu..

*Jess*
Był już późny wieczór.Kolejny "pokaz" za mną ech...Czekając na wypłatę będę musiała czekać jeszcze miesiąc.. Przy barze zauważyłam wysokiego szatyna z burzą loków na głowie.. Wyglądał na bardzo przybitego..Podeszłam i usiadłam do niego..
-Hej ..-powiedziałam 
-No hej ślicznotko ..Co u cieebe-odpowiedział, był bardzo upity.
-Wszystko ok? Powiedz gdzie mieszkasz, zaprowadzę cie tam, bo raczej sam nie dojdziesz.. o ile ktoś z tobą jest hehe-uśmiałam się

*Harry*
Byłem już nawalony jak nie wiem co i nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna ..Nie powiem, była śliczna..Miałem na nią ochotę a jak zaproponowała mi,że mnie odprowadzi to odrazu się zgodziłem..Miałem plan..

-Dobra chodźmy.. złapałem ją za rękę. Wychodząc z klubu zapomniałem,że stoją tam paparazzi mimo to nadal trzymałem ją za rękę prowadząc do taksówki co stała przed budynkiem.. 

Po paru minutach byliśmy już u mnie..Ona chciała wyjść,ale złapałem ją za rękę,przyciągnąłem do siebie i pocałowałem..

*Jess*
Kurde..dopiero później skapnęłam się,że to Harry Styles z tego najpopularniejszego zespołu..A my szliśmy za rękę a tam było mnóstwo paparazzi.. Co teraz będą o nim pisać ?że wyszedł z jakąś"dziwką" z klubu nocnego..Gdy byliśmy u niego zaprowadziłam go pod dom i chciałam wrócić.Ale on przyciągnął mnie do siebie i pocałował..To było takie cudowne..muszę przyznać,że całował świetnie..Później było już kwestią czasu..

*Harry*
Nie odrywała się od pocałunków,wręcz przeciwnie..Zaprowadziłem ją do mojego pokoju i zaczynałem rozbierać..Nie mogłem się jej oprzeć..Musiałem to z nią zrobić..Zdjąłem jej bluzkę,spodnie.. aż w końcu była cała naga.. Po stosunku wzięliśmy jeszcze wspólną kąpiel i poszliśmy spać..

*następnego dnia*
Obudziłam się wtulona w Harry'ego..Ta noc była niesamowita..On był wczoraj upity.. może nie pamięta dokładnie co się stało,więc postanowiłam,że ubiorę się po cichu i wyjdę jakby nigdy nic..Gdy wstałam, Harry się obudził..

-Dokąd idziesz Jess?-spytał mnie loczek
-Yyy no bo..yyy no do domu-odpowiedziałam mu.Zdziwiłam się.Był spity a mimo to wszystko pamiętał,nawet moje imię!
-Siadaj,nigdzie nie idziesz..
-Ale ty nie rozumiesz!
-Czego niby?
-No bo ja nie jestem normalną dziewczyną.. 
-Nie rozumiem..-Harry spojrzał na mnie pytająco
-Bo ja ... Tańczę w tym klubie co byłeś wczoraj i ...
Harry chwilę leżał cicho i w końcu powiedział
-Ale to nic takiego przecież..
-No może nie ...ale...ale ja jeszcze sypiam z facetami za pieniądze..Od ciebie w sumie też powinnam,ale nie wezmę ..bo to była przyjemność a nie moja"praca" Z tobą spałam,bo chyba się zakochałam,nie dla pieniędzy..-odpowiedziałam mu,mając łzy w oczach.Tak.. przespałam się z kilkoma facetami.. Nie,że chciałam,ale potrzebowałam tych pieniędzy..Mieszkałam u Kate i musiałam też się złożyć na czynsz,na jedzenie,na wszystko ...
Po tej niezręcznej sytuacji Harry się odezwał ...



Tadaaaaaaaaaaa  jest 4 rozdział :D dość długi ,ale myślę,że to nie przeszkadza XD hahaaha mam nadzieje,że się podoba :) Komentujcie ♥♥ 

niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 3

Rozdział 3

*Oczami Jess*
Obudziłam się  o 9:00 . Nie wyspałam się .. Na pewno nie prześpię tu kolejnej nocy . Ogarnęłam się i wyszłam na miasto coś zjeść . Miałam coraz mniej pieniędzy .. Musiałam znaleźć tą prace dziś ,bo inaczej nie wiem jak skończę . Zapłaciłam za posiłek i zaczęłam dalsze poszukiwania pracy ..

*Oczami Harry'ego*
Nie byłem na noc w domu .. Poszedłem z chłopakami na piwo i byłem za bardzo spity by wrócić do domu , więc spałem u Nialla . Obudziłem się jakoś po 10 . Po wczorajszej rozmowie z chłopakami , zdałem sobie sprawę ,że Kendall nie jest dziewczyną dla mnie .. Postanowiłem z nią porozmawiać . Wróciłem do domu i ona akurat siedziała w kuchni i piła kawę.
-Gdzie byłeś całą noc ?! - Podniosła na mnie głos . 
-A ja się ciebie pytałem gdzie byłaś 2 dni temu ? - odpowiedziałem
Po chwili dodała:
-Oj no dobrze .. chodź daj mi buzi -Podeszła do mnie i objęła wokół szyi  
-Słuchaj ... musimy porozmawiać ... - Powiedziałem , zdejmując jej ręce z mojej szyi
-Harry ? O co chodzi ? 
-Nie mogę tak tego ciągnąć ... nie chce być już z tobą ... nie pasujemy do siebie .. ty masz inny świat ja inny i ...
-Nic więcej nie mów ! - krzyknęła i wyszła z domu 
Nie wiedziałem co mam teraz robić .. 

*Oczami Jess*
Szukałam cały dzień tej pracy i nic . Nogi mnie bolały strasznie . Usiadłam na ławce w parku . Szukałam telefonu w torebce i natknęłam się na wizytówkę od tego faceta .. Patrzałam na nią z dobre 10 minut . 
-Chyba nie mam innego wyboru ... - powiedziałam sama do siebie i zadzwoniłam
-Halo ? Drew ? Nie wiem czy mnie pamiętasz ale mam na imię Jessica i dałeś mi wczoraj tą wizytówkę z propozycją pracy ...
-Dobrze ,że zadzwoniłaś .. zaczynasz pracę odrazu -powiedział męski głos w słuchawce 
Drew podał mi adres i rozłączył się....


Oto 3 rozdział ♥ Dziękuje za wszystkie komentarze ! One naprawdę mnie motywują ♥ Mam nadzieje ,że ten rozdział wam się podobał :)  Kolejny rozdział będzie ciekawy ;) Jeśli czytasz daj komentarz :) Dziękuję ♥♥

Rozdział 2

Rozdział 2

*Oczami Jess*
Kolejny dzień .. Dzień moich urodzin ... Dzień mojego wyjazdu ... Wstałam , ubrałam się i ogarnęłam .. Bilet miałam już zabukowany , a samolot miałam o 13.15 . Miałam jeszcze 4 godziny . Zeszłam na dół . Ojciec był w pracy a matka sprzątała .. Podeszłam do lodówki wyjęłam mleko i zrobiłam sobie płatki . 
-Hej Jess , wyspana? -spytała mama
-Mhm .. - mruknęłam pod nosem 
Super .. fajnie ,że zapomnieli jaki dziś dzień .. Czego się dziwić .. Chyba nawet nie wiedzą ile mam już lat. Zjadłam śniadanie i poszłam na górę . Rodzice nawet nie wiedzieli ,że gdzieś jadę . Mama miała na 12 do pracy , więc pozbędę się nieprzyjemnych pożegnań . Czas ,który mi został poświęciłam na rozmowie z Isabell przez skype . Gdy już wybiła 12.45 , napisałam list do rodziców , by się nie martwili .. chociaż w sumie i tak pewnie ich to nie interesowało : 
"Wyprowadzam się z domu , mam  dość tych waszych ciągłych kłótni .. Nie ważne gdzie jadę , ale napewno gdzieś z dala od was .. Nawet zapomnieliście , że wasza jedyna córka ma dziś 18 lat .. Żegnam xx " 
Zostawiłam list na blacie w kuchni i wyszłam z domu . Po paru minutach byłam już w samolocie ...


*Oczami Harry'ego*
Wstałem jakoś po 12 . Zszedłem na dół . Kendall nie było przez noc w domu .. Mam dość takiego związku ... Nie chciało mi się siedzieć w domu więc poszedłem z Lou i Niallem do Nando's  zjeść jakieś dobre jedzenie . Oczywiście nie obeszło się bez zdjęć i autografów , paparazzi .. Lubię to co robię .. ale czasami chciałbym mieć trochę spokoju od tego wszystkiego .. 



*Oczami Jess*
W końcu wylądowałam ! W Londynie było naprawdę pięknie ! Teraz byłam zdana tylko na siebie . Muszę znaleźć pracę i jakieś mieszkanie . Chodziłam po Londynie pytając po sklepach czy szukają kogoś do pracy ,lecz niestety nikogo nie potrzebują jak narazie .. Co ja mam teraz zrobić ? Zbliża się już 20 a ja nie mam gdzie spać ani nic ! Znowu krążyłam tu i tam .. Nagle zaczepił mnie jakiś potężny , wysoki i łysy facet :
-Ej co tak krążysz tu tak samotnie ? -spytał chwytając mnie za nadgarstek
-Nic ... może mnie pan puścić ? - odpowiedziałam wyszarpując mu się 
-Przepraszam .. Mam pytanie szukasz może pracy ? 
-Tak a co ? 
-Bo mogę ci zaproponować pracę w klubie GO GO 
-Słucham ?! nie będę tańczyć na rurze ! pan ogłupiał ? - Spytałam krzycząc
-Jestem Drew . Na wszelki wypadek masz moją wizytówkę - powiedział puszczając mi oczko i podając mi ją i odchodząc
-Nie będę ,żadną striptizerką .. Ugh - Mruknęłam do siebie , chowając wizytówkę .. 
Noc spędziłam w pobliskim motelu ... 

Mam nadzieje ,że się podoba :) Jeśli czytasz zostaw komentarz proszę ♥

Rozdział 1

Rozdział 1

Mamo , tato przestańcie no ... ej ..przestańcie się już kłócić ...- Tak było zawsze. Dzień w dzień moi rodzice się kłócili . Nie mogłam już tu wytrzymać ! To jakiś dom wariatów jest . Dlatego obiecałam sobie , że jak będę miała 18 lat to wyjeżdżam stąd jak najdalej od nich. Cieszyłam się strasznie ,że to już jutro ... Dlatego nie traciłam więcej czasu . Poszłam na górę się spakować . Pieniądze odkładałam przez 5 lat na podróż , wynajęcie jakiegoś pokoju oraz wyżywienie . Gdy usłyszałam ,że sytuacja z rodzicami ucichła postanowiłam zejść na dół . Ojciec siedział na kanapie przed telewizorem a matka była w toalecie . Nie chciało mi się siedzieć w domu .
-Wychodzę!-powiedziałam
-Gdzie idziesz?!- krzyknął ojciec
-Do Isabell 
-O której wrócisz ? -spytał ojciec mierząc mnie wzrokiem
-Jak będe to będe ! - powiedziałam prawie krzycząc
-Ej gówniaro ty mi tu nie pyskuj ! 
Nic nie odpowiedziałam , tylko wyszłam z domu . Akurat jak szłam to się rozpadało 
-Kurde ... cała mokra teraz jestem - powiedziałam sama do siebie
Po 15 minutach byłam już u Isabell . Zapukałam do drzwi 
-No heej - Powiedziała Isa , przytulając mnie 
-Hej - odwzajemniłam uścisk
Weszłam do środka , przywitałam się również z jej rodzicami .. Jej rodzice byli fajni , nie kłócili się .. ufali sobie .. jak prawdziwa rodzina . Później poszłyśmy do pokoju Isabell , włączyłyśmy sobie jakąś muzykę ,usiadłyśmy do komputera i zaczęłyśmy rozmowę 
-I jak tam sytuacja w domu ? lepiej już ? - spytała mnie moja przyjaciółka . Tak przyjaciółka .. Jej mogłam wszystko powiedzieć. Zawsze mnie wysłuchała i doradzała.
-Ech .... nic się nie zmieniło . Ciągle jest tak samo . Nie ma dnia by się nie kłócili , czasami nawet dochodzi do rękoczynów..Na szczęście jutro 15 sierpnia .. moja osiemnastka ...-odpowiedziałam
-Nadal chcesz się wyprowadzić ? 
-Tak , pieniądze mam już odłożone więc w sumie co mi tam 
-A wiesz już dokąd chcesz jechać ?
-Hmm... Myślę ,że do Londynu .. Wiesz , tam chyba będzie najlepiej . Angielski umiem  ,więc...
-No racja w sumie .. Och trzymam kciuki by ci się udało - uścisnęła mnie Isa
-Mam nadzieje , będziemy w kontakcie cały czas ! -Zaśmiałam się i odwzajemniłam uścisk
Po tej rozmowie , siedziałyśmy przed komputerem grając w jakieś multiplayery , oglądając telewizje , śmiejąc się itd. To był mój ostatni dzień w Polsce i spędziłam go naprawdę dobrze . Po godzinie 22 wróciłam do domu . Rodzice spali... oczywiście mama w sypialni a tata w salonie na kanapie ... Poszłam się umyć i położyłam się spać ..

*Oczami Harry'ego*
Kolejne koncerty za mną . W końcu miałem wolne . Chciałem je spędzić z moją dziewczyną Kendall , ale ona jak zwykle jakieś imprezy , wywiady .. Kiedyś było inaczej . Chyba jest ze mną dla sławy .. Bo nigdy nie zdarzało się ,żeby wywiadu były tak często i tylko o mnie w sumie .. Wróciłem do domu . Nie chciało mi się nic w tej chwili robić . Poszedłem zjeść , umyłem się i położyłam się spać ..


Taki oto pierwszy rozdział ;) Trochę nudny , ale akcja będzie się rozwijać :) Tego bloga w sumie założyłam z nudów i ciągle improwizuję pisząc :D . Jeśli czytasz , zostaw komentarz , proszę to mnie motywuje do dalszego pisania :)