Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 13

Rozdział 13

*Oczami Jess*
Wieczór był udany. Zasnęliśmy gdzieś koło 3 w nocy na materacach, które były rozłożone w salonie. Można powiedzieć, że to był babski wieczór z piżama party. 
-Dziewczyny śpicie?-spytała Jade
-Ja nie śpię-powiedziała Sophia
-Ja też już nie-powiedziała Jesy
-A ja chcę jeszcze spać, więc nie gadajcie tak głośno-powiedziała Perrie, przekładając się na drugi bok
-Ej zrobimy jej jakiś kawał?-szepnęła Leigh-Anne
-Jaki?-spytałam po cichu
-Hmm dajcie pisaki- zaśmiała się cicho Jade
-Haha twarz jej popiszecie?-spytałam
-Nie obrazi się, ile razy jej tak robiłyśmy-powiedziała Jesy
-Haha idę po nie-powiedziałam i poszłam na górę, po chwili zeszłam na dół
-Ale ja nie wiem gdzie ona ma pisaki- uśmiałam się po cichu
-Czekaj idę z tobą-powiedziała Leigh-Anne
Poszłyśmy na górę szukać pisaków, lecz nic nie mogliśmy znaleźć.
-Dobra nie szukajmy tyle, weźmy kredkę do oczu może co?-spytałam
-Dobra dawaj ją- powiedziała
Zeszłyśmy na dół i zaczęłyśmy nasze dzieło. Ponieważ Eleanor spała to też pomalowaliśmy jej twarz.. Jednej zrobiłyśmy wąsy jak u kota, a drugiej pełno kropek. 
-Haha śmiesznie to wygląda, poczekajmy w kuchni, aż się obudzą-powiedziała Sophia

*Oczami Harry'ego*
Wszyscy obudziliśmy się siedząc na kanapie. 
-Kurde coś się nie wyspałem-powiedział Louis, który masował się po karku
-A ja nawet tak- uśmiechnął się Liam
-Jesteście głodni?-spytałem
-Tak, możesz zrobić frytki, pizze, kanapki, omlet, tosty plus cole do tego- uśmiechnął się Louis
-Nie ma tak dobrze! suchy chleb dostaniesz- zaśmiałem się
-Nie to nie, foch- Lou udawał obrażonego
-Ojej tylko nie to.. Zrobię ci kanapki, chcesz?- uśmiałem się
-Ok jeśli będą dobre to ci wybaczę- uśmiechnął się Lou
-Będą najlepsze jakie w życiu jadłeś!- znów się zaśmiałem
Liam i Louis włączyli sobie telewizor, a Zayn poszedł ze mną do kuchni by mi pomóc.
-Jess jest u was?- spytałem mojego przyjaciela, gdy kroił ser
-Harry.. Jess nie chce ciebie widzieć.. to co zrobiłeś doszczętnie ją zabolało-odpowiedział
-Zayn ja ją kocham, ciągle ją kocham!.. Wiem, jestem największym idiotą na świecie.. bardzo tego żałuje..-powiedziałem
-Stary, wierze ci, ale nie wiem jak ci pomóc w tej chwili-odpowiedział
Nic nie powiedziałem, tylko zacząłem układać kanapki na talerz i zaniosłem je do salonu.
-Smacznego- powiedziałem kładąc talerz na stole
-Oby były dobre Haroldzie-powiedział Louis biorąc jedną do ręki
-Masz szczęście- dokończył
-Wiedziałem, że będą ci smakować haha- uśmiałem się
-Ciekawe kogo to zasługa... Zayn?-Lou spojrzał na Zayna 
-Nie, nie ja tylko kroiłem ser, resztę zrobił Harry-powiedział. Zayn kłamał bo to ja się obijałem
Siedzieliśmy przed telewizorem i jedliśmy

*Jess*
Siedziałyśmy z niecierpliwością, aż dziewczyny się obudzą. Po chwili usłyszałyśmy głosy
-Hahaha masz jakieś czarne kropki na twarzy- powiedziała Perrie
-Przynajmniej nie mam wąsów haha-odpowiedziała
-Co? Jakich wąsów?- Pezz pobiegła do lustra
-Dziewczyny!!! to wasza sprawka- krzyknęła Pezz
-Hahahahahahahahahhahahaha- zaśmiałyśmy się wybiegając z kuchni i rzucając się na przyjaciółkę
-Hahahahaha moje wariatki- uścisnęła nas Perrie
-Chodź El do grupowego uścisku- powiedziałam
-Idę, idę- powiedziała i podbiegła do nas
Tak do godziny 16 dziewczyny siedziały, a później poszły do domu. Chwilę później wrócił Zayn.
-Jestem już!- krzyknął
-Pezz musimy pogadać- dokończył Zayn biorąc Perrie za rękę
Nie wiedziałam o co się rozchodzi, myślałam, że mnie mają już dość. Po chwili przyszli uśmiechnięci i zasiedli do mnie na kanapę. Rozmawialiśmy i po jakimś czasie odezwała się Pezz.
-Jess.. mamy dla ciebie niespodziankę
-Dla mnie? a z jakiej to okazji?-spytałam zdziwiona
-Tak po prostu- powiedział Zayn
-A jaką?- znowu spytałam
-Powiemy ci później a teraz chodź na górę bo tam czeka jeszcze jedna niespodzianka- powiedziała Perrie
Poszłyśmy na górę, a moja przyjaciółka wyjęła z szafy ładną czerwoną sukienkę KLIK i kazała mi ją założyć, do tego podała mi wysokie czerwone szpilki oraz biżuterię. Zrobiłam sobie make-up a włosy zostawiłam rozpuszczone.
-Tak naprawdę to o co chodzi? Czemu mam się tak elegancko ubrać?-spytałam
-No mówiłam niespodzianka, jesteś już gotowa?- spytała
-Tak jestem..-odpowiedziałam
-To dobrze bo limuzyna czeka już-powiedziała
-Limuzyna?-zdziwiłam się, co oni kombinują?
-Wsiądź do niej, ona cie zawiezie w pewne miejsce- powiedział Zayn
-Boje się- powiedziałam
-Nie bój się, to nic złego- powiedziała Pezz
Wsiadałam do tej limuzyny. Próbowałam się wypytać kierowcy gdzie jedziemy ale nic nie chciał mówić
Gdy byliśmy na miejscu powiedział tylko gdzie mam iść. Zrobiłam tak. Gdy schodziłam po schodach ujrzałam Harry'ego, który patrzał w moją stronę.
-Co ty tu robisz Harry?- spytałam

*Harry*
Zayn powiedział mi, że ma pewien pomysł co do Jess. Powiedział, że umówi nas tak jakby randkę w ciemno. Zgodziłem się, nie miałem nic do stracenia. Ubrałem garnitur i pojechałem w to miejsce, które załatwił mój przyjaciel.Siedziałem przy stoliku, który był ładnie przystrojony. Nagle usłyszałem stukanie butów. Szybko wstałem i wziąłem róże, które kupiłem.
-Jess.. ja cię chciałem przeprosić, uwierz mi- powiedziałem
-Nie, ja.. ja muszę już iść..- zmieniła kierunek
-Zostań proszę, daj mi się wytłumaczyć- powiedziałem podając jej róże
-Nie wiem czy mogę ci zaufać.. -powiedziała biorąc je
-Zaufaj mi-  złapałem ją za głowę i złączyłem nasze czoła
-Kocham cię- dokończyłem
-Harry...daj mi jeszcze czas.. nie mogę ci tak po prostu teraz wybaczyć... muszę to przemyśleć..
-Dam ci tyle czasu ile będziesz chciała- powiedziałem
Usiedliśmy do stołu, otworzyłem czerwone wino i nalałem do kieliszków. Zjedliśmy kolację i porozmawialiśmy. Gdy zbliżała się 22 zaproponowałem, że odwiozę ją do domu. Zgodziła się. Jak wsiedliśmy do limuzyny, Jess złapała mnie za rękę i pocałowała.
-Harry.. przeprosiny przyjęte- powiedziała
-Czyli?... czyli oznacza to, że wrócisz do mnie?-spytałem
-Tak, ale jeśli kiedykolwiek mnie zranisz to więcej ci nie wybaczę - znowu mnie pocałowała
-Nigdy więcej tego nie zrobię.. Obiecuje- odwzajemniłem pocałunek
Pojechaliśmy do mojego...naszego domu. Położyliśmy się w łóżku ,tuliliśmy się i całowaliśmy. Byłem szczęśliwy, że w końcu mi wybaczyła

*Jess*
Kochałam Harry'ego.. musiałam mu wybaczyć.. chcę być z nim..Mam nadzieje, że już czegoś takiego mi nie zrobi...


Tadaaa :) Podoba się? Komentujcie i zostawcie uwagi ;) Dziękuję również stałym czytelnikom ♥ Cieszę się, że was wciąga to opowiadanie :) @Asianna1998 


5 komentarzy:

  1. Jak można zostawić jakąś uwage jeżeli to takie cudo !!!!! Kocham to !!! Kiedy next ???

    OdpowiedzUsuń
  2. Prze pięknie piszesz nie mam żadnych uwag :* Czekam na next w niecierpliwości :*:*:* <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham nie moge sie doczekać next <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie piszesz kiedy next <333

    OdpowiedzUsuń