Rozdział 17
*Oczami Jess*
Minęło kilka tygodni. Ciągle byłam u Perrie. Od czasu do czasu chodząc do naszego domu, żeby posprzątać, sprawdzić pocztę.. Ellie już wie, ze jestem w ciąży.. Powiedziała, że jeśli po ciąży wrócę do swojej figury to znowu będę mogła pracować jako modelka, bo w tej chwili to nie ma takiej opcji.. Rozumiałam ją.. Dziś lecę z Pezz, Eleanor, Sophią i Natalie do Francji gdzie wieczorem ma odbyć się koncert naszych chłopaków. Oczywiście oni o tym nie wiedzą, to będzie taka niespodzianka.
*Oczami Harry'ego*
Kilka koncertów już za nami. Bardzo tęskniłem za Jessicą, co prawda kontaktowałem się z nią codziennie, ale to nie było to samo..brakowało mi jej uścisków, pocałunków..
*Jess*
O godzinie 16:42 mieliśmy samolot do Francji. Spotkałyśmy się z resztą dziewczyn na lotnisku i po paru minutach znajdowałyśmy się już w samolocie.
*Harry*
Dziś wieczorem gramy we Francji. Kocham to miejsce, mam zamiar zabrać tu Jess w naszą rocznice. Razem z chłopakami przed koncertem mieliśmy mieć próbę, ale jak zwykle się wygłupialiśmy. Tak poza tym nie jest nam w ogóle potrzebna, na scenie jesteśmy sobą, robimy co chcemy i nikogo nie udajemy.
*Jess*
Po ponadgodzinnej podróży w końcu wylądowaliśmy. Byłam bardzo podekscytowana, ale jednocześnie się bałam. Musiałam powiedzieć Hazzie o ciąży, bo brzuch był coraz większy po tych paru tygodniach..Jeszcze przed koncertem pochodziłyśmy sobie po mieście i porobiłyśmy zdjęcia przy wieży Eiffla oraz z fanami. Po tym wszystkim poszłyśmy do hotelu przyszykować się na koncert.
-Ej Jess..- powiedziała El
-Co?- powiedziałam czesząc włosy
-Jakaś fanka co nas dziś spotkała napisała na twitterze, że wyglądasz jakbyś była w ciąży i teraz cały twitter o tym mówi, są nawet zdjęcia- powiedziała, pokazując mi ekran laptopa
-Że co?! no kurde... Harry nie może się tego dowiedzieć przez media..- powiedziałam zakłopotana
-Mogłyśmy odrazu iść do hotelu.. - powiedziała Perrie
-Jakie my głupie- dodała Sophia
-Miejmy nadzieje, że Harry się o tym nie dowie zanim sama mu tego nie powiem...-powiedziałam
Po paru minutach byłyśmy już gotowe do wyjścia. Wsiedliśmy do taksówki i pojechałyśmy.
*Harry*
Za parę minut odbędzie się pierwszy koncert we Francji w 2014 roku. Publiczność się zbierała a my szykowaliśmy się na M&G.. Ostatnia dziewczyna, która przyszła na spotkanie z nami spytała:
-Harry, czemu się nie pochwaliłeś swoim fanom, że zostaniesz tatusiem?
-Nie wiesz, że twoja dziewczyna Jess jest w ciąży?
-Skąd masz takie informacje?- zapytałem ją
-Z twittera, popatrz- dziewczyna pokazała mi zdjęcia gdzie wyraźnie widać lekko zaokrąglony brzuch mojej dziewczyny. W pierwszym momencie myślałem, że przytyła, ale przecież ona jest modelką, zawsze była chuda..
-Boże..-powiedziałem, gdy fanka już wyszła
-Czemu ci nie powiedziała?- spytał Niall
-Może to jest jakiś photoshop?- powiedziałem, patrząc na chłopaków
-To nie może być photoshop, bo dziewczyny co ją widziały potwierdziły- powiedział Zayn
-Chłopaki musimy już iść na scenę- zakończył rozmowę Liam
*Jess*
Gdy byłyśmy już na miejscu, weszłyśmy na stadion, bo tu teraz odbywają się koncerty i zajęłyśmy miejsca niedaleko sceny.
*Harry*
Koncert już się zaczął. Przyjrzałem się tłumowi. Było bardzo dużo fanów. Nagle w tłumie zobaczyłem Perrie a obok niej stała Jess. Nie mogłem uwierzyć, że ona tu jest. Wiedziałem, że po koncercie będę musiał z nią poważnie porozmawiać...
*Jess*
-Jess, Harry się patrzy na ciebie- szturchnęła mnie Pezz
-Nie wygląda na zadowolonego... a co jeśli się dowiedział?- powiedziałam
-Nie no co ty...pewnie się zdziwił, że przyjechałaś, albo cię nie poznał- odpowiedziała
Po niecałej godzinie koncert dobiegł końca.. Ochroniarz zaprowadził nas do chłopaków..Już za chwilę Harry pozna prawdę...
*Harry*
Po koncercie poszliśmy do garderoby się przebrać, chwilę później moim oczom ukazała się Jess.
-Harry..-powiedziała
-Chodź na chwilę, musimy porozmawiać- złapałem ją za rękę i zaprowadziłem do drugiego pomieszczenia
-Kiedy zamierzałaś mi powiedzieć?!-dokończyłem
-Czemu?!
-Bałam się!- krzyknęła, a po jej polikach spływały łzy
-Czego się bałaś?
-Że mnie zostawisz! Mam 18 lat, a ty 19 i już zostaniemy rodzicami...-powiedziała chowając twarz w dłonie.
-Wiesz, że cię kocham. Nigdy cię nie zostawię, pamiętaj o tym- powiedziałem po paru minutach i przytuliłem ją
-Myślałam, że jak ci powiem to mnie zostawisz..-powiedziała przez łzy, wtulając się w mój tors.
*Jess*
Boże! ale jestem szczęśliwa! Nie mogę uwierzyć, że Harry przyjął tą wiadomość. Po rozmowie pojechaliśmy do hotelu, ponieważ chłopaki grali 2 koncerty tu we Francji. W drodze każdy z chłopaków pogratulował mi i Hazzie. Tak bardzo się cieszyłam, że miałam to za sobą i nie muszę się już się przejmować.
Po długiej dość przerwie napisałam 17 rozdział. Mam nadzieje, że nie jesteście źli, że nie pisałam tak długo, ale no po prostu mam dużo nauki :c Przepraszam. Komentujcie proszę :) @Asianna1998






















