Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 19 stycznia 2014

Rozdział 8

Rozdział 8

*Oczami Jess*
Rano obudziło mnie słońce świecące mi prosto w twarz. Harry'ego nie było w domu .. nie miałam pojęcia gdzie jest. Wstałam założyłam to : KLIK . Włosy związałam w koka i założyłam bandamkę w taki sposób : KLIK . 

*Oczami Harry'ego*
Wstałem o godz 7:00 byłem już spóźniony, musiałem znowu jechać do studia nagraniowego. Wszedłem do środka
-Stary co takie spóźnienie?- powiedział Louis przybijając dłoń 
-Budzik mnie nie obudził kurde- powiedziałem i przywitałem się z pozostałymi. Przypomniało mi się,że nawet żadnego liściku nie zostawiłem Jess
-Ej słuchajcie jeszcze tylko krótki telefon wykonam do Jess ok? zapomniałem jej powiedzieć gdzie jadę- powiedziałem  
-To jest ta z klubu nocnego jo?- powiedział Niall
-Ej stary szacunku trochę, jakbyś nie wiedział mówisz o mojej dziewczynie, ona już tam nie pracuje tak dla twojej wiadomości- powiedziałem, wkurzyłem się na niego
-No dobra sorry ej-odpowiedział
Zadzwoniłem do Jess i powiedziałem gdzie jestem..

*Jess*
Gdy jadłam śniadanie zadzwonił Harry i powiedział gdzie jest. Postanowiłam,że zrobię mu niespodziankę i pójdę tam. Mam nadzieje, że nie będzie zły. Wzięłam torebkę i wyszłam. Ładna pogoda była dziś więc poszłam sobie spacerkiem. Żałowałam tego..Kolejne obrażające komentarze leciały w moją stronę. Nie zwracałam uwagi, dopóki nie podszedł do mnie jakiś facet:
-Ej mała dawaj do kącika- powiedział do mnie łapiąc mnie w talii
-Weź mnie zostaw zboczeńcu jeden- wyrywałam się mu
Nagle podszedł jakiś chłopak
-Zostaw ją!- powiedział do tego faceta. Na początku nie chciał go słuchać,ale w końcu sobie darował
-Nic ci nie jest?-powiedział do mnie
-Nie.. wszytko ok, dzięki, muszę już iść-powiedziałam
-Ej czekaj! Jestem Tom-powiedział podając mi rękę
-Jess- odpowiedziałam
-Może pójdziemy na kawę?-spytał
-Nie.. nie mam czasu.. muszę już iść-powiedziałam, kierując się w przeciwną stronę
-To może,dasz mi swój nr?
-Nie! naprawdę muszę już iść- nie wiedziałam co on chce. Naprawdę nie ufałam już żadnemu chłopakowi,oprócz Harry'ego.
Gdy byłam już na miejscu to weszłam na górę. Słyszałam chłopaków jak śpiewają. W pewnym momencie zatrzymał mnie jakiś facet
-Ej kim jesteś?-powiedział
-Jestem dziewczyną Harry'ego-odpowiedziałam
-Tak pewnie tak jak milion innych dziewczyn co tak twierdzą by wejść
-Ale ja naprawdę....-nie dał mi dokończyć
-Tu nie można przebywać, proszę stąd wyjść-odpowiedział
-Ugh.. - wyszłam. Skoro tu jestem to postanowiłam zadzwonić do Harry'ego.Odebrał telefon
-Harry? jestem pod tym studio. Chciałam ci zrobić niespodziankę...Chciałam wejść do środka, ale tam jakiś facet nie chciał mnie wpuścić..
-Haha, czekaj już schodzę-powiedział przez telefon. Rozłączyłam się a Harry zszedł na dół
-Ojej nie udała ci się niespodzianka?- powiedział przytulając i całując mnie
-Weź haha, powiedziałam temu ochroniarzowi czy kim on tam jest, że jestem twoją dziewczyną..-powiedziałam
-Tak mówi każda co tu przychodzi haha, chodź na górę, przedstawię cię chłopakom-powiedział łapiąc mnie za rękę.
Gdy weszliśmy do środka, Harry powiedział :
-To moja dziewczyna
-Hej, jestem Jess- powiedziałam, podchodząc do każdego
-Louis, Niall, Zayn, Liam- powiedział każdy po kolei
Usiadłam sobie na krześle i słuchałam jak chłopcy śpiewają. Mogłabym tu siedzieć cały czas. Ich głosy na żywo były niesamowite.

*Harry*
Po skończonej próbie, usiedliśmy sobie wszyscy. Liam zrobił nam po filiżance herbaty, przyniósł jakieś ciastka i zaczęliśmy rozmowę.. a tak dokładniej to oni mi robili siarę
-Hahah Jess gdybyś ty widziała, jak ostatnio Harry się wywalił na skórce od banana co jadł- powiedział Niall
-Hahaha co-uśmiała się
-No bo jadłem sobie banana i zostawiłem skórkę na kanapie, a ci idioci wzięli tą skórkę, położyli na ziemi i mnie zawołali, ja biegłem i wdepnąłem w tą skórkę i się wywaliłem haha- powiedziałem
Spędziliśmy popołudnie na rozmowach, śmiechach itd.

*Jess*
 Chłopcy są naprawdę mili. Wieczorem umówiliśmy się wszyscy na dyskotekę. Ja z Harrym, Louis z Eleanor, Liam z Sophią, Zayn z Perrie a Niall z jakąś poznano niedawno dziewczyną o imieniu Natalie. Poszliśmy do domu. Za godzinę byliśmy już umówieni w klubie. Poszłam na gorę się ubrać w to: KLIK .
Na imprezie było super. O dziwo żadnych hejtów na mnie nic  Ja z Harrym tańczyliśmy całą noc... no chłopcy też, tylko za bardzo się upili haha. Pojechaliśmy wszyscy koło godziny 5 nad ranem do domu całego 1D..


Znowu improwizowałam z tym pisaniem. Pisałam ten rozdział 1,5 godziny ciągle coś usuwając i dodając. Krótki znowu ... ale siostra mnie z kompa wywaliła :c Mam nadzieje,że się podoba :) Zostawiając komentarz, motywujesz mnie do dalszego pisania :) Dziękuję ♥ @Asianna1998