Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 3

Rozdział 3

*Oczami Jess*
Obudziłam się  o 9:00 . Nie wyspałam się .. Na pewno nie prześpię tu kolejnej nocy . Ogarnęłam się i wyszłam na miasto coś zjeść . Miałam coraz mniej pieniędzy .. Musiałam znaleźć tą prace dziś ,bo inaczej nie wiem jak skończę . Zapłaciłam za posiłek i zaczęłam dalsze poszukiwania pracy ..

*Oczami Harry'ego*
Nie byłem na noc w domu .. Poszedłem z chłopakami na piwo i byłem za bardzo spity by wrócić do domu , więc spałem u Nialla . Obudziłem się jakoś po 10 . Po wczorajszej rozmowie z chłopakami , zdałem sobie sprawę ,że Kendall nie jest dziewczyną dla mnie .. Postanowiłem z nią porozmawiać . Wróciłem do domu i ona akurat siedziała w kuchni i piła kawę.
-Gdzie byłeś całą noc ?! - Podniosła na mnie głos . 
-A ja się ciebie pytałem gdzie byłaś 2 dni temu ? - odpowiedziałem
Po chwili dodała:
-Oj no dobrze .. chodź daj mi buzi -Podeszła do mnie i objęła wokół szyi  
-Słuchaj ... musimy porozmawiać ... - Powiedziałem , zdejmując jej ręce z mojej szyi
-Harry ? O co chodzi ? 
-Nie mogę tak tego ciągnąć ... nie chce być już z tobą ... nie pasujemy do siebie .. ty masz inny świat ja inny i ...
-Nic więcej nie mów ! - krzyknęła i wyszła z domu 
Nie wiedziałem co mam teraz robić .. 

*Oczami Jess*
Szukałam cały dzień tej pracy i nic . Nogi mnie bolały strasznie . Usiadłam na ławce w parku . Szukałam telefonu w torebce i natknęłam się na wizytówkę od tego faceta .. Patrzałam na nią z dobre 10 minut . 
-Chyba nie mam innego wyboru ... - powiedziałam sama do siebie i zadzwoniłam
-Halo ? Drew ? Nie wiem czy mnie pamiętasz ale mam na imię Jessica i dałeś mi wczoraj tą wizytówkę z propozycją pracy ...
-Dobrze ,że zadzwoniłaś .. zaczynasz pracę odrazu -powiedział męski głos w słuchawce 
Drew podał mi adres i rozłączył się....


Oto 3 rozdział ♥ Dziękuje za wszystkie komentarze ! One naprawdę mnie motywują ♥ Mam nadzieje ,że ten rozdział wam się podobał :)  Kolejny rozdział będzie ciekawy ;) Jeśli czytasz daj komentarz :) Dziękuję ♥♥

Rozdział 2

Rozdział 2

*Oczami Jess*
Kolejny dzień .. Dzień moich urodzin ... Dzień mojego wyjazdu ... Wstałam , ubrałam się i ogarnęłam .. Bilet miałam już zabukowany , a samolot miałam o 13.15 . Miałam jeszcze 4 godziny . Zeszłam na dół . Ojciec był w pracy a matka sprzątała .. Podeszłam do lodówki wyjęłam mleko i zrobiłam sobie płatki . 
-Hej Jess , wyspana? -spytała mama
-Mhm .. - mruknęłam pod nosem 
Super .. fajnie ,że zapomnieli jaki dziś dzień .. Czego się dziwić .. Chyba nawet nie wiedzą ile mam już lat. Zjadłam śniadanie i poszłam na górę . Rodzice nawet nie wiedzieli ,że gdzieś jadę . Mama miała na 12 do pracy , więc pozbędę się nieprzyjemnych pożegnań . Czas ,który mi został poświęciłam na rozmowie z Isabell przez skype . Gdy już wybiła 12.45 , napisałam list do rodziców , by się nie martwili .. chociaż w sumie i tak pewnie ich to nie interesowało : 
"Wyprowadzam się z domu , mam  dość tych waszych ciągłych kłótni .. Nie ważne gdzie jadę , ale napewno gdzieś z dala od was .. Nawet zapomnieliście , że wasza jedyna córka ma dziś 18 lat .. Żegnam xx " 
Zostawiłam list na blacie w kuchni i wyszłam z domu . Po paru minutach byłam już w samolocie ...


*Oczami Harry'ego*
Wstałem jakoś po 12 . Zszedłem na dół . Kendall nie było przez noc w domu .. Mam dość takiego związku ... Nie chciało mi się siedzieć w domu więc poszedłem z Lou i Niallem do Nando's  zjeść jakieś dobre jedzenie . Oczywiście nie obeszło się bez zdjęć i autografów , paparazzi .. Lubię to co robię .. ale czasami chciałbym mieć trochę spokoju od tego wszystkiego .. 



*Oczami Jess*
W końcu wylądowałam ! W Londynie było naprawdę pięknie ! Teraz byłam zdana tylko na siebie . Muszę znaleźć pracę i jakieś mieszkanie . Chodziłam po Londynie pytając po sklepach czy szukają kogoś do pracy ,lecz niestety nikogo nie potrzebują jak narazie .. Co ja mam teraz zrobić ? Zbliża się już 20 a ja nie mam gdzie spać ani nic ! Znowu krążyłam tu i tam .. Nagle zaczepił mnie jakiś potężny , wysoki i łysy facet :
-Ej co tak krążysz tu tak samotnie ? -spytał chwytając mnie za nadgarstek
-Nic ... może mnie pan puścić ? - odpowiedziałam wyszarpując mu się 
-Przepraszam .. Mam pytanie szukasz może pracy ? 
-Tak a co ? 
-Bo mogę ci zaproponować pracę w klubie GO GO 
-Słucham ?! nie będę tańczyć na rurze ! pan ogłupiał ? - Spytałam krzycząc
-Jestem Drew . Na wszelki wypadek masz moją wizytówkę - powiedział puszczając mi oczko i podając mi ją i odchodząc
-Nie będę ,żadną striptizerką .. Ugh - Mruknęłam do siebie , chowając wizytówkę .. 
Noc spędziłam w pobliskim motelu ... 

Mam nadzieje ,że się podoba :) Jeśli czytasz zostaw komentarz proszę ♥

Rozdział 1

Rozdział 1

Mamo , tato przestańcie no ... ej ..przestańcie się już kłócić ...- Tak było zawsze. Dzień w dzień moi rodzice się kłócili . Nie mogłam już tu wytrzymać ! To jakiś dom wariatów jest . Dlatego obiecałam sobie , że jak będę miała 18 lat to wyjeżdżam stąd jak najdalej od nich. Cieszyłam się strasznie ,że to już jutro ... Dlatego nie traciłam więcej czasu . Poszłam na górę się spakować . Pieniądze odkładałam przez 5 lat na podróż , wynajęcie jakiegoś pokoju oraz wyżywienie . Gdy usłyszałam ,że sytuacja z rodzicami ucichła postanowiłam zejść na dół . Ojciec siedział na kanapie przed telewizorem a matka była w toalecie . Nie chciało mi się siedzieć w domu .
-Wychodzę!-powiedziałam
-Gdzie idziesz?!- krzyknął ojciec
-Do Isabell 
-O której wrócisz ? -spytał ojciec mierząc mnie wzrokiem
-Jak będe to będe ! - powiedziałam prawie krzycząc
-Ej gówniaro ty mi tu nie pyskuj ! 
Nic nie odpowiedziałam , tylko wyszłam z domu . Akurat jak szłam to się rozpadało 
-Kurde ... cała mokra teraz jestem - powiedziałam sama do siebie
Po 15 minutach byłam już u Isabell . Zapukałam do drzwi 
-No heej - Powiedziała Isa , przytulając mnie 
-Hej - odwzajemniłam uścisk
Weszłam do środka , przywitałam się również z jej rodzicami .. Jej rodzice byli fajni , nie kłócili się .. ufali sobie .. jak prawdziwa rodzina . Później poszłyśmy do pokoju Isabell , włączyłyśmy sobie jakąś muzykę ,usiadłyśmy do komputera i zaczęłyśmy rozmowę 
-I jak tam sytuacja w domu ? lepiej już ? - spytała mnie moja przyjaciółka . Tak przyjaciółka .. Jej mogłam wszystko powiedzieć. Zawsze mnie wysłuchała i doradzała.
-Ech .... nic się nie zmieniło . Ciągle jest tak samo . Nie ma dnia by się nie kłócili , czasami nawet dochodzi do rękoczynów..Na szczęście jutro 15 sierpnia .. moja osiemnastka ...-odpowiedziałam
-Nadal chcesz się wyprowadzić ? 
-Tak , pieniądze mam już odłożone więc w sumie co mi tam 
-A wiesz już dokąd chcesz jechać ?
-Hmm... Myślę ,że do Londynu .. Wiesz , tam chyba będzie najlepiej . Angielski umiem  ,więc...
-No racja w sumie .. Och trzymam kciuki by ci się udało - uścisnęła mnie Isa
-Mam nadzieje , będziemy w kontakcie cały czas ! -Zaśmiałam się i odwzajemniłam uścisk
Po tej rozmowie , siedziałyśmy przed komputerem grając w jakieś multiplayery , oglądając telewizje , śmiejąc się itd. To był mój ostatni dzień w Polsce i spędziłam go naprawdę dobrze . Po godzinie 22 wróciłam do domu . Rodzice spali... oczywiście mama w sypialni a tata w salonie na kanapie ... Poszłam się umyć i położyłam się spać ..

*Oczami Harry'ego*
Kolejne koncerty za mną . W końcu miałem wolne . Chciałem je spędzić z moją dziewczyną Kendall , ale ona jak zwykle jakieś imprezy , wywiady .. Kiedyś było inaczej . Chyba jest ze mną dla sławy .. Bo nigdy nie zdarzało się ,żeby wywiadu były tak często i tylko o mnie w sumie .. Wróciłem do domu . Nie chciało mi się nic w tej chwili robić . Poszedłem zjeść , umyłem się i położyłam się spać ..


Taki oto pierwszy rozdział ;) Trochę nudny , ale akcja będzie się rozwijać :) Tego bloga w sumie założyłam z nudów i ciągle improwizuję pisząc :D . Jeśli czytasz , zostaw komentarz , proszę to mnie motywuje do dalszego pisania :)