Rozdział 15
*Oczami Jess*
Wczorajsza noc z Harrym była niesamowita. Rano źle się czułam, nie wiedziałam czemu. Harry już nie spał, wstaliśmy, ubraliśmy się i zeszliśmy na dół do kuchni by zrobić coś do jedzenia. Mój chłopak zrobił omlety, podał do stołu i zaczęliśmy jeść.
-Ciągle myślę o wczorajszej nocy, byłaś niesamowita- powiedział Harry, składając na mojej szyi delikatne pocałunki
-Ty też byłeś niezły- puściłam mu oczko i zaśmiałam się
-Tylko niezły?-zrobił smutną minę
-No żartowałam głuptasie, byłeś nieziemski- znów się zaśmiałam
-Przepraszam na chwilę!- powiedziałam łapiąc się za usta, bardzo źle się poczułam i musiałam pobiec do łazienki zwymiotować.
-Kochanie nic ci nie jest?-usłyszałam za drzwiami głos Hazzy
-Nie, wszystko w porządku- powiedziałam, wychodząc z toalety
-Źle coś usmażyłem? nie smakowało ci?-spytał zmartwiony
-Nie kochanie, smakuje mi wszystko co zrobisz, nie wiem co mi jest, jakoś źle się poczułam..spokojnie to minie- uśmiechnęłam się
-Może weź się połóż do łóżka i odpocznij co?-zaproponował
-Skarbie.. nic mi nie jest-powiedziałam
-Skoro tak twierdzisz.. To jakie plany na dziś?- spytał
-Muszę iść na sesję o 12:00 później może skoczymy gdzieś do kina może co?-odpowiedziałam
-Jasne, sprawdzę co dziś puszczają w kinach-powiedział
Harry siedział przed laptopem, a ja w tym czasie poszłam się ubrać. Ubrałam to:KLIK. Nadal źle się czułam, nie chciałam mówić Hazzie bo po co ma się martwić. To pewnie jakieś zatrucie, a poza tym on jest bardzo opiekuńczy, pewnie by kazał mi leżeć przez czas do póki nie wyzdrowieje. Zeszłam na dół.
-Kochanie odwieziesz mnie?-spytałam stając za krzesłem na którym siedział mój chłopak i przytuliłam go.
-Jasne- odpowiedział
*Oczami Harry'ego*
Chyba nigdy nie zapomnę tej wczorajszej nocy. Była niesamowita. Gdy jedliśmy śniadanie nagle Jess pobiegła do łazienki. Nie wiedziałem co się dzieję, ale byłem zmartwiony..
*Jess*
Chyba nigdy nie zapomnę tej wczorajszej nocy. Była niesamowita. Gdy jedliśmy śniadanie nagle Jess pobiegła do łazienki. Nie wiedziałem co się dzieję, ale byłem zmartwiony..
*Jess*
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy
-I co znalazłeś jakiś film na dziś?-spytałam
-Hmm znalazłem dramat "Secrets and Lies" inne to jakieś Science Fiction- odpowiedział
-Może będzie ciekawy, o 16 pójdziemy dobrze?-spytałam
-Ok, jesteśmy już na miejscu. Przyjechać po ciebie?
-Jakbyś mógł- uśmiechnęłam się
-No oczywiście, że mogę. Dla ciebie wszystko-powiedział odwzajemniając uśmiech
-Bądź o 15:30 i odrazu pojedziemy do kina- powiedziałam całując go namiętnie w usta
-Kocham cię-powiedział gdy już skończyliśmy się całować
-Ja ciebie też głuptasie- powiedziałam, zamknęłam drzwi i weszłam do budynku. Przywitałam się z Ellie
-Hej, już jestem-powiedziałam
-Ooo hej Jess, dziś mamy sesję w bieliźnie dla firmy, która ma niezłe powodzenie-powiedziała moja szefowa
Przebrałam się i zaczęliśmy sesję. Ustawiałam się i robiłam różne pozy. Modliłam się żeby w tym momencie nic złego się ze mną nie działo. Na szczęście poczułam się już trochę lepiej.
-Jeszcze kilka zdjęć- powiedział fotograf. Po chwili zakończył
-Kolejna sesja, która poszła ci świetnie. Kto wie? może kiedyś uda się Tobie wyjechać za granicę i zrobić wielką karierę. Naprawdę jesteś tego warta- powiedziała Ellie przeglądając zrobione zdjęcia
-Dziękuję- powiedziałam. Byłam z siebie dumna.
Posiedziałam jeszcze z Ellie trochę czasu. Wypiłyśmy kawę, pogadałyśmy.. Lepiej ją poznałam. Bardzo cieszyłam się z tej pracy, nigdy nie pomyślałabym, że mogę zostać modelką. Dzięki tej zapomniałam o tamtej co w sumie nie była pracą... Harry był punktualny. Pożegnałam się ze wszystkimi i zeszłam na dół do samochodu w którym siedział mój chłopak.
-Hej, i jak ci poszło?- spytał całując mnie w policzek
-A dobrze, miałam dziś sesje w bieliźnie-powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam
-Mam nadzieje, że nie było tam dużo facetów co na ciebie patrzeli lub cię dotykali?- spytał
-No fotograf, makijażysta, stylista...oprócz fotografa to nikt mnie nie dotykał, nie musisz się przejmować haha -uśmiechnęłam się. Wiedziałam, że będzie zazdrosny, że pracuję w większości z facetami.
-A tamci cię macali?- spytał. Widać,że był lekko podenerwowany
-Makijażysta musiał mnie wymalować, czyli dotykał moją twarz, a stylista musiał dobrać mi strój. Wiesz no taka ich praca- uśmiechnęłam się
-Lepiej było jak nie pracowałaś..-powiedział, widać było, że jest zły.
-I co? mam siedzieć cały dzień w domu i nic nie robić jak jesteś w studiu lub gdzieś?- spytałam
-Przepraszam poniosło mnie- odpowiedział po paru sekundach i pocałował mnie
-No poniosło, ale patrz na drogę kochanie- powiedziałam odrywając się od niego
Po 15 minutach byliśmy już przed kinem. Na szczęście nie było tak dużo fanów, więc spokojnie mogliśmy oglądać film. W trakcie filmu znowu źle się poczułam i musiałam pobiec do toalety zwymiotować. To już zaczynało mnie martwić, nie widziałam co mi jest. Wyszłam z toalety i oczywiście Harry stał za drzwiami.
-Znowu wymiotowałaś?-spytał gładząc mnie ręką po plecach
-Tak, ale już mi lepiej. Wracajmy na film- powiedziałam
-Na pewno już wszystko ok? Może chcesz wracać do domu?-spytał
-Nie, naprawdę wszystko w porządku, chodźmy- złapałam go za rękę i wróciliśmy na film. Jak narazie już nic mi nie dolegało. Po zakończonym filmie wróciliśmy do domu gdzie Harry przyszykował mi kąpiel, zrobił miętową herbatę oraz dał biszkopty na chory brzuch. Po umyciu się kazał mi położyć się do łóżka.
*Harry*
Nie podobała mi się ta choroba Jess. Postanowiłem się nią zająć. Gdy już leżała to umyłem się i położyłem się obok zasypiając.
Coś taki krótki, ale pisałam go od 23 do 00:41 haha i już mój mózg wysiadł ;___; kolejny będzie dłuższy, już rozmyślam plan hyhy :) + przepraszam za tą dłuuuugą nieobecność, ale myślałam po prostu, że go nie czytacie :c dopóki 4 osoby spytały kiedy kolejny rozdział :) Dało mi to motywację, że jednak mam stałych czytelników za co bardzo bardzo wam dziękuję ♥ @Asianna1998
Posiedziałam jeszcze z Ellie trochę czasu. Wypiłyśmy kawę, pogadałyśmy.. Lepiej ją poznałam. Bardzo cieszyłam się z tej pracy, nigdy nie pomyślałabym, że mogę zostać modelką. Dzięki tej zapomniałam o tamtej co w sumie nie była pracą... Harry był punktualny. Pożegnałam się ze wszystkimi i zeszłam na dół do samochodu w którym siedział mój chłopak.
-Hej, i jak ci poszło?- spytał całując mnie w policzek
-A dobrze, miałam dziś sesje w bieliźnie-powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam
-Mam nadzieje, że nie było tam dużo facetów co na ciebie patrzeli lub cię dotykali?- spytał
-No fotograf, makijażysta, stylista...oprócz fotografa to nikt mnie nie dotykał, nie musisz się przejmować haha -uśmiechnęłam się. Wiedziałam, że będzie zazdrosny, że pracuję w większości z facetami.
-A tamci cię macali?- spytał. Widać,że był lekko podenerwowany
-Makijażysta musiał mnie wymalować, czyli dotykał moją twarz, a stylista musiał dobrać mi strój. Wiesz no taka ich praca- uśmiechnęłam się
-Lepiej było jak nie pracowałaś..-powiedział, widać było, że jest zły.
-I co? mam siedzieć cały dzień w domu i nic nie robić jak jesteś w studiu lub gdzieś?- spytałam
-Przepraszam poniosło mnie- odpowiedział po paru sekundach i pocałował mnie
-No poniosło, ale patrz na drogę kochanie- powiedziałam odrywając się od niego
Po 15 minutach byliśmy już przed kinem. Na szczęście nie było tak dużo fanów, więc spokojnie mogliśmy oglądać film. W trakcie filmu znowu źle się poczułam i musiałam pobiec do toalety zwymiotować. To już zaczynało mnie martwić, nie widziałam co mi jest. Wyszłam z toalety i oczywiście Harry stał za drzwiami.
-Znowu wymiotowałaś?-spytał gładząc mnie ręką po plecach
-Tak, ale już mi lepiej. Wracajmy na film- powiedziałam
-Na pewno już wszystko ok? Może chcesz wracać do domu?-spytał
-Nie, naprawdę wszystko w porządku, chodźmy- złapałam go za rękę i wróciliśmy na film. Jak narazie już nic mi nie dolegało. Po zakończonym filmie wróciliśmy do domu gdzie Harry przyszykował mi kąpiel, zrobił miętową herbatę oraz dał biszkopty na chory brzuch. Po umyciu się kazał mi położyć się do łóżka.
*Harry*
Nie podobała mi się ta choroba Jess. Postanowiłem się nią zająć. Gdy już leżała to umyłem się i położyłem się obok zasypiając.
Coś taki krótki, ale pisałam go od 23 do 00:41 haha i już mój mózg wysiadł ;___; kolejny będzie dłuższy, już rozmyślam plan hyhy :) + przepraszam za tą dłuuuugą nieobecność, ale myślałam po prostu, że go nie czytacie :c dopóki 4 osoby spytały kiedy kolejny rozdział :) Dało mi to motywację, że jednak mam stałych czytelników za co bardzo bardzo wam dziękuję ♥ @Asianna1998


Świetny zapraszam do mnie <333 http://onedirection100798.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńMEGA juz nie moge sie doczekac next/klaudia
OdpowiedzUsuńboże cudowny *o* czyżby ciąża? xd
OdpowiedzUsuńMEEGA ♥
OdpowiedzUsuńSuper czekam na next
OdpowiedzUsuńWyjebane w kosmos *-*
OdpowiedzUsuńTo jest cudowne *.* prosze dalej !
OdpowiedzUsuńGenialny :* Juz sie domyslam co bd dalej :*:*:* <333
OdpowiedzUsuń